serdeczniejsze miano „Ojciec Chrzestny”. I może też, jedynie dla okazania szacunku, nigdy dla zysku, jakiś skromny podarek — galon domowego wina czy koszyk pieprznych taralli, specjalnie upieczonych, by mu umilić gwiazdkowy stół. Było przyjęte, należało po prostu do dobrych obyczajów głosić, że jest się jego „365 DNI” – RECENZJA Ojciec chrzestny i Pięćdziesiąt twarzy Greya w jednym – taki napis rozpaczliwie krzyczy z okładki „365 dni” autorstwa Blanki Lipińskiej. Już sam nagłówek bez zachowania zasad... 28 sierpnia 2018 Skrót całego filmu "50 TWARZY GREYA" z przymrużeniem oka.Instagram🧛‍♂️: https://bit.ly/LC_Insta Koszulki👕: https://bit.ly/LC_SklepMiliarder robot
Z książką o Greyu jest trochę tak jak z disco polo nikt się nie przyznaje, że czytał, a sprzedano miliony egzemplarzy. Wcześniej czytałam na jej temat w Twoim Stylu i bodajże już wówczas poniekąd wyrobiłam sobie zdanie, toteż nie była na liście książek, które chciałabym mieć, ale, jak to bywa przypadki chodzą po ludziach. Napatoczyłam się na tę książkę, bo oto koleżanka przyniosła do pracy koleżance, która z kolei miała dać jeszcze innej. Ale tamtą zmogła grypa, więc ja wiedziona niepoddającą się racjonalnemu rozumowaniu ciekawością, wzięłam od niej „Pięćdziesiąt Twarzy Greya”. No cóż! I oto kolejny kuriozalny przypadek, kiedy wzięło mnie i muszę napisać. Tak też piszę: O matko o córko! Co to ma być! Jeśli jest ktoś, kto nie rozumie czym jest grafomania, jeśli nie spotkał się z jej definiowalnym przykładem, to właśnie ma okazję! O fabule pozwolę sobie nie pisać, bo się nie da! Klasyka banału! W istocie książka poruszyła mnie do głębi! Absolutnie! Jak można coś takiego napisać, wydać i jeszcze ileż milionów kobiet ponoć się tym zachwyca!? I nie chodzi tu o owe naerotyzowane treści, które jakoby wywołują rumieńce na twarzach, czy też pobudzają wyobraźnię. Bo te są tak beznadziejne, że szkoda słów. Owe opisy scen zasadzają się na kilku wyświechtanych zdaniach, powtarzanych do zemdlenia kilkadziesiąt razy (a doczytałam tylko do str, ok320): przeczesywanie włosów, rozpadanie na kawałki, przesuwanie kciukiem po wargach, mruczenie, marszczenie, warczenie, dyszenie, jęczenie, szeptanie, bąkanie, wydymanie (ust). Język jest tak ubogi, pozbawiony jakiejkolwiek finezji, operujący prymitywnymi środkami wyrazu ( albo zupełnie ich pozbawiony), komiczny, choć myślę, że właściwsze zdaje się być określenie groteskowy. („ Och… gdzieś w głębi duszy czuję chorobliwą zazdrość- jestem poruszona głębią tego uczucia”, „moje serce obejmuje w posiadanie smutna i samotna melancholia”, „(…) cofa rękę, cofając mnie” i jeszcze to: „(…) uderza w słodkie sedno mojej kobiecości”, „ (…) w zachwycie widzę, jak on zachwyca się mną”, „widzę, jak przetrawia moje słowa” I jeszcze bohaterowie! Narratorka – bohaterka o imieniu Anastazja, po prostu głupia dziewucha bez żadnego rysu psychologicznego – prosta jak budowa cepa, tytułowy – Grey, któremu autorka usiłuje przypisać „mroczną historię” to karykaturalne wcielenie Markiza de Sade! Oprócz innych równie banalnych postaci jest jeszcze jedna! Ta to mnie dopiero ubawiła! Nawet brakuje mi języka, by ją nazwać. A jest to: podświadomość i bogini! Doprawdy nie wiem, to jeden czy dwa byty! Czy to jakieś upersonifikowane podniecenie, czy jakaś druga jaźń. Ale niewątpliwie persona! Otóż i i niej: „Moja wewnętrzna bogini marszczy brwi. „Potrafisz go ograć – nakłania mnie. – Ograć tego boga seksu w jego własnej grze””, „Moja wewnętrzna bogini podskakuje, wymachując pomponami, i krzyczy: „Tak!””, „Czytam listę, a moja wewnętrzna bogini skacze jak małe dziecko czekające na lody”, „Opada mi szczęka, a moja podświadomość doznaje szoku. Chrystian Grey jest gotów na więcej! Jest gotów spróbować! „Podświadomość wychyla się zza kanapy, nadal z wyrazem szoku na twarzy harpii”, „Moja podświadomość ucieka z krzykiem”. „Moja podświadomość znów siedzi za kanapą, kryjąc twarz w dłoniach”, a jeszcze: „Co ty najlepszego zrobiłaś?- krzyczy na mnie podświadomość, Moja wewnętrzna bogini robi przewroty w tył godne rosyjskiej gimnastyczki olimpijskiej” i jeszcze raz: „Moja wewnętrzna bogini promienieje, że mogłaby oświetlić całe Portland”. Oczywiście te cytaty nie wyczerpują konceptów autorki co do podświadomości i bogini. Chyba najbardziej mi żal tej podświadomości i bogini! Do tego bełkotu, jeszcze dochodzą monologi wewnętrzne, ale tych pozwolę sobie już nie przytaczać. Boże! Jak dobrze, że mój instynkt samozachowawczy uchronił mnie przed zakupem tej książki! Nie darowałabym sobie wyrzuconych prawie 40zł!!!!Intelektualna masakra! Na tylnej okładce oprócz kilku wyrwanych zapewne z kontekstu bzdur jest napisane „Powieść wstrząsnęła rynkiem literatury kobiecej”. Błagam na wszelkie świętości, by nie klasyfikować tego jako literatury kobiecej, bo obraża to panie, które piszą dla kobiet i czytają powieści kobiet Majgull Axelsson, Doris Lessing, Zeruyę Shalev, czy choćby nasze polskie pisarki Grażynę Plebanek Joannę Bator, czy nawet bliską tematycznie ( chodzi erotyzm treści) Manuele Gretkowską. Literaturę kobiecą, której przedmiotem opisu jest kobieta. Literaturę, której kobieta jest podmiotem twórczym. Literaturę, dla któreś kobiety pozostają jako niewyczerpane źródło tematów – ważne, interesujące, niebezpieczne, czy w jakikolwiek inny sposób pobudzające emocje, bowiem cały ich arsenał- od nienawiści, po miłość, wiąże się ze światem kobiet i one to potrafią ukazać. Ale, na litość, nie w ten sposób! Co ta książka! Pozbawiony wszelkich walorów- fabularnych, językowych chłam! Jak to się ma do czytanych z wypiekami „Nielegalnych związków”, czy choćby należących już do klasyki „Pamiętników Fany Hill Johna Clelanda z 1748! Kuźwa! ( to ulubione słowo głównej bohaterki) chciałoby się rzec: Uchroń mnie Panie i wszystkie inne panie przed taką lekturą! A ja solennie sobie i wszystkim przyrzekam, że nigdy, ale to przenigdy – i pod groźbą utraty władzy w rękach, i pod karą utraty zmysłów nie napiszę niczego tak beznadziejnego. ( I tylko żal, żal tych kilkuset, czy milionów dolarów). Kolejne części...Dziękuję, postoję
Książka Ojciec Chrzestny autorstwa Mario Puzo, dostępna w Sklepie EMPIK.COM w cenie 31,25 zł. Przeczytaj recenzję Ojciec Chrzestny. Zamów dostawę do dowolnego salonu i zapłać przy odbiorze!

-25%Ojciec chrzestny i Pięćdziesiąt twarzy Greya w jednym – kontynuacja światowego bestsellera 365 dni. WIELKA MIŁOŚĆ, WIELKIE NIEBEZPIECZEŃSTWO I WIELKA NAMIĘTNOŚĆ. SYCYLIJSKIE ŻYCIE LAURY BIEL zaczyna przypominać bajkę. Jest huczne wesele, mąż, który zrobi i odda dla niej wszystko, ciąża, prezenty i niewyobrażalny wprost luksus: służba, samochody, nadmorskie rezydencje. I wszystko byłoby idealnie, gdyby nie to, że wokół kręcą się sami gangsterzy, w powietrzu wisi nieokreślona zbrodnia, ktoś stale próbuje ją porwać i zabić, a Olo, najlepsza przyjaciółka, ślepo podąża w jej ślady. Bycie żoną najniebezpieczniejszego mężczyzny na Sycylii ma swoje konsekwencje i Laura boleśnie się o tym przekona… DRUGA CZĘŚĆ BESTSELLERA 365 DNI to nie tylko przyjemne love story, które czyta się przed snem na dobranoc. To fabuła pełna zaskakujących zwrotów akcji: ucieczek, pogoni, zdrad, walk o honor, śmiertelnego niebezpieczeństwa. To książka o tym, jak łatwo się zakochać i równie łatwo zniszczyć sobie życie. Każdy rozdział zaskakuje, nic nie jest oczywiste – poza ostrym seksem i grą, w której nie ma ani złych, ani dobrych bohaterów. Jest za to wielka niewiadoma. Rok wydania2022Liczba stron520KategoriaLiteratura dla dorosłychWydawcaAgoraISBN-13978-83-268-3925-2Informacja o sprzedawcyePWN sp. z dla dorosłych -20%-20%Pierwsze wydanie powstałego przeszło 150 lat temu pamiętnika opisującego pierwsze miesiące aktywności Andrzeja Towiańskiego wśród paryskiej emigracji. Głównym bohaterem relacji Ostrowskiego jest Mickiewicz, zwłaszcza jego powiązania z... Klasyczna powieść science fiction opowiadająca o człowieku jako istocie wiecznie szukającej i badającej z narażeniem życia coraz to nowe obszary. Doktor Edward Hawks prowadzi na zlecenie amerykańskiej marynarki wojennej ściśle tajne... Tymon, choć sam chodzi jeszcze do szkoły, musiał przejść przyspieszony kurs dorosłości. Po tym, jak jego mama zaszła w nieplanowaną ciążę, ojciec postanowił od nich odejść. To na Tymonie spoczęło zadbanie o ciężarną i opieka nad... -8%-8%Najpełniejszy zbiór wierszy Baczyńskiego w jednym tomie. Swojej matce powiedział: "Mamo, ja muszę bardzo szybko i w krótkim czasie przeżyć całe życie". Dlatego Krzysztof Kamil Baczyński głodny życia pisał intensywnie i dużo. Od... -25%-25%Ojciec chrzestny i Pięćdziesiąt twarzy Greya w jednym – kontynuacja światowego bestsellera 365 MIŁOŚĆ, WIELKIE NIEBEZPIECZEŃSTWO I WIELKA ŻYCIE LAURY BIEL zaczyna przypominać bajkę. Jest huczne... -15%-15%Uderzający i zaskakujący debiut. Nowy, pełen radości i ironii głos w świecie literatury — „Ten dziwny wiek” Kiley Reid to książka, którą czyta się na raz: otwierająca oczy opowieść o przynależności, kolorze skóry i... Pozory mogą Strom wiedze życie, które jawi się jako spełnienie amerykańskiego snu. Piękna młoda żona Mia, dwóch wspaniałych synów w elitarnej szkole, ogromny dom na przedmieściach, satysfakcjonująca praca w agencji... -8%-8%Nie goni się króliczka, który nie ucieka… Powieść ukazuje przeplatające się ze sobą historie miłosne kilu przyjaciółek. Bohaterkami są trzy dziewczyny; każda z nich inaczej wyobraża sobie miłość swojego życia, innymi drogami... „Czułam się jak więzień swoich namiętności. Chciałam go uwieść. Sprawić, by nie mógł pohamować swojego pożądania. Odważniejsze gesty. Dotyk, gdy nikt nie widział. Drżenie głosu, westchnienia. I ten jeden znaczący moment, który...

Pięćdziesiąt twarzy Greya (ang.Fifty Shades of Grey) – angielska erotyczna powieść autorki E. L. James.Tłumaczenie – Monika Wiśniewska. () Chodź, chcę ci pokazać swój pokój zabaw. Home Książki Literatura obyczajowa, romans Pięćdziesiąt twarzy Greya Kiedy studentka literatury Anastasia Steele przychodzi, by przeprowadzić wywiad z Christianem Greyem, spotyka mężczyznę pięknego, błyskotliwego i onieśmielającego. Naiwna i niewinna Ana z przerażeniem uświadamia sobie, że pragnie tego mężczyzny. Pomimo zagadkowego dystansu, Ana odkrywa, że rozpaczliwie chce się do niego zbliżyć. Nie potrafiąc oprzeć się delikatnej urodzie Any, jej inteligencji i niespokojnemu duchowi, Grey przyznaje, że także jej pragnie… aczkolwiek na własnych warunkach. Zaszokowana, choć podekscytowana osobliwym gustem erotycznym Greya, Ana się waha. Pomimo jego autentycznych sukcesów- międzynarodowych interesów, ogromnego bogactwa i kochającej rodziny – Greya dręczą demony oraz nieposkromiona potrzeba sprawowania kontroli. Kiedy para rozpoczyna fizycznie śmiały i namiętny romans, Ana odkrywa tajemnice Christiana Greya i zgłębia swoje własne mroczne żądze. Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni. Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie: • online • przelewem • kartą płatniczą • Blikiem • podczas odbioru W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę. papierowe ebook audiobook wszystkie formaty Sortuj: Książki autora Podobne książki Oceny Średnia ocen 5,8 / 10 37510 ocen Twoja ocena 0 / 10 Cytaty Powiązane treści fifty shades darker - ciemniejsza strona greya (2017) (1 uhd + 1 bd) fifty shades freed - nowe oblicze greya (2018) (1 uhd + 1 bd) fifty shades of grey - piĘĆdziesiĄt twarzy greya (2014) (1 uhd + 1 bd) final fantasy: the spirits within - final fantasy: wojna dusz (2001) first blood - rambo: pierwsza krew (1982) (1 uhd)
Debiutancka powieść Blanki Lipińskiej 365 dni błyskawicznie stała się bestsellerem. Często porównuje się ją do słynnych Pięćdziesięciu twarzy Greya, ale nie ma między nimi wielu podobieństw. Autorka nie ukrywa tego, że jej książka ma być lekką lekturą na wakacje, podkreśla jednak, że rozmawianie o seksie jest ważne. Czy nie denerwuje jej ciągłe porównywanie do „Greya”? Skąd czerpała pomysły do napisania powieści erotycznej? Wszystko to zdradziła w rozmowie z Weroniką Kostyrą. Zapraszamy też do przeczytania pierwszej części wywiadu. Autorka polskiego Greya słynie z ciętego języka... Dlaczego Blanka Lipińska pisze o seksie? - To pytanie musi paść: jak bardzo bazowałaś na własnym doświadczeniu? Bardzo. Nie da się pisać o czymś, czego się nie zna i czego się nie lubi. Dlatego moja książka nie opisuje słodkiej cukierkowej miłości i magicznych jednorożców, tylko świat który lubię ja. Lubię bardzo namiętny seks. Dla jednych namiętność to jest pocałunek, dla innych to jest dominacja. Niektóre kobiety czują się dobrze, kiedy dominują, a niektóre – zdominowane. Ja mam silny charakter w życiu, w pracy, jestem liderem, to ja dowodzę. Z kolei w domu mam dosyć tego rządzenia. Tam to mój mężczyzna ma być tym, przy którym czuję się jak mała dziewczynka. Oczywiście generalizuję, bo związek to jest partnerstwo, ale lubię czuć się zdominowana w domu, w moim środowisku naturalnym i także w łóżku. To daje mi odskocznię, potrzebujemy balansu. - Na okładce Twojej książki pojawia się hasło „Ojciec chrzestny i Pięćdziesiąt twarzy Greya w jednym”. Nie ta się uniknąć porównania z serią o Greyu. Czy robisz to świadomie? Czy to cię nie denerwuje? Moja książka ma z „Greyem” wspólne tylko to, że jest to powieść erotyczna i występują w niej elementy BDSM. Wykorzystałam pewien trik marketingowy, który stworzyli Amerykanie, wydając Pięćdziesiąt twarzy Greya. Jest wiele dużo lepszych książek niż „Grey”, ale tę ktoś zauważył. Poza tym odpowiedni dużo wysiłku, czasu i pieniędzy zostało poświęconych na marketing. Razem z wydawnictwem wykonałam pewien wybieg – odbiłam się od trampoliny sukcesu Pięćdziesięciu twarzy Greya. Książka się obroni albo nie, moja się obroniła. Ja potrzebowałam tylko zwrócić na nią uwagę polskich czytelniczek. Takie rozwiązanie było najprostsze i naturalne. To, że książka jest wydana na wakacje też nie jest przypadkowe. - Wracając do powieści… także sama fabuła jest absolutnie niesamowita, pełna niespodziewanych zwrotów akcji, skąd czerpałaś pomysły, czy to tylko Twoja wyobraźnia? Poczekaj na drugą część! - Skąd pomysł, by na miejsce akcji wybrać Włochy? Czy masz jakiś specjalny sentyment do tego kraju, a szczególnie do Sycylii? Ta książka zaczyna się w 29 urodziny głównej bohaterki. Pamiętam jak w 29 urodziny wyszłam na Sycylii z hotelu Hilton i właściwie wtedy zaczęła się cała historia. Jakkolwiek nieprawdopodobnie to zabrzmi… ja w jednej sekundzie miałam w głowie całą książkę. Gdybym wtedy miała ze sobą komputer, bez patrzenia w monitor napisałabym książkę w tydzień. - Wiem, że w planach jest druga część. Czy możesz zdradzić czego mogą spodziewać się czytelnicy? Wielu z nich było zawiedzionych zakończeniem 365 dni… Napisałam 365 dni jako jedną długą książkę. Kiedy zaczęłam zastanawiać się nad jej wydaniem, pomyślałam: „może najpierw sprawdźmy, czy Blanka-grafomanka ma szanse wydać książkę, która jest dobra, a nie popełnić literackie samobójstwo?”. - A jednocześnie kończy się ona jak odcinek dobrego serialu, który zostawia nas w napięciu… To było celowe. Długo szukałam momentu, w którym, gdyby mi wyłączyć telewizor, to szlag by mnie trafił. Myślę, że mało kto nie sięgnie po drugą część, nawet jeśli pierwsza mu się nie podobała. Chciałam zostawić niedosyt. Myślę, że wiem, jak wyglądała mina 95 procent osób, które przeczytały ostatnie zdanie. Jak bardzo musiała wciągnąć ich książka, że poczuli na koniec gniew! - Nazwałaś siebie „grafomanką”. Mówiłaś też, że w przeszłości nauczyciele wątpili w ciebie… Nie miałam najlepszych ocen za wypracowania. Nauczyciele zarzucali mi, że mylę szyk i nie piszę „po polsku”. Wtedy mój język został uznany przez polonistów za grafomanię, ale to było 20 lat temu. Wtedy nie było jeszcze Internetu, języka komórek, wszyscy pisaliśmy poprawnie. Teraz łapię się na tym, że w komunikacji internetowej nie używam polskich znaków. Ale mama zawsze zachęcała mnie do pisania, sama pisała do szuflady. Ja bardzo lubię mówić i mam dużą potrzebę przekazywania myśli. Śmieję się teraz z mojego polonisty, który powiedział, że jak zdam maturę, to będzie cud. Musimy też pamiętać, że moją książkę czyta się łatwo, lekko i przyjemnie, bo piszę tak samo jak mówię. Nie używam zbyt wielu ozdobników. Nie będę snuć porównań po cztery linijki. A po co? Mówmy do siebie prosto. Jeżeli opowiadam wam historię językiem przystępnym, to wy to wszystko widzicie. Przez to zarzuca mi się, że język jest za prosty i na wielu forach moli książkowych jestem „obsmarowywana” regularnie jako „gniot roku”. Nie będę nigdy próbowała zadowolić wszystkich i nie będę pisała „pod publiczkę”. Ja piszę, bo chcę, a jeżeli ktoś chce, to niech to przeczyta. - Prowadzisz życie pełne pasji, rozpiętość twoich zainteresowań jest imponująca. Z tego co widzę, realizujesz wszystkie swoje marzenia. Jakie jest kolejne na liście? Na pewno 365 dni to nie jest ta jedna książka. Natomiast kolejnym puntem w związku z książką, który zajmie mi z pewnością sporo czasu, jest ta misja, którą niesie ze sobą moja powieść. - To duża odpowiedzialność. Tak, ale ja lubię czuć na sobie presję. To powoduje, że szybciej myślę i łatwiej mi to przychodzi. Kiedy mam w życiu cel, moje życie staje się pełne. Mój cel na wiele miesięcy jest związany z tym, że jako terapeuta hipnotyzer mogę patrzeć szerzej na temat seksu. Na przykład na kwestię orgazmu u kobiet. Wiele kobiet go nie przeżywa, a prawda jest taka, że on rodzi się w mózgu, a nie między nogami. Ja i mój nauczyciel hipnozy, mój mentor, postanowiliśmy wystartować od jesieni z warsztatami z zakresu seksualności. Będziemy pomagać tam ludziom otwierać się na wszelkie tematy związane z seksem. Kobiety muszą znaleźć w sobie pewność siebie, aby mogły mówić o tym, czego pragną. Muszą nauczyć się najpierw o tym myśleć, a potem werbalizować, nie wstydząc się tego. Potem to może im pomóc w każdym aspekcie życia, czy to będzie praca, czy rodzina, czy związek partnerski. W tym momencie badania pokazują, że ponad połowa małżeństw kończy się rozwodem, dlatego że ludzie się ze sobą nie dogadują. Oni ze sobą bardzo często w ogóle nie rozmawiają! Omijają tematy trudne, bo nie wiedzą jak je ugryźć. Ja chcę to zmienić. Moi rodzice są razem od ponad 35 lat i są dla mnie wzorem tego, że się da, ale dlatego, że ludzie ze sobą rozmawiają. W moim domu zawsze o 16 był obiad. Wszyscy musieli na nim być, bo to był moment, kiedy wszyscy ze sobą rozmawiali. Chcę nauczyć Polaków mówić o tym, czego pragną, bo to im się przyda nie tylko w łóżku. Chce nauczyć ich tego obiadu o 16 (śmiech). Książka 365 dni ukazała się nakładem wydawnictwa Edipresse Książki. Fot. Materiały prasowe Fot. Instagram @blanka_lipinska
Książka Pięćdziesiąt twarzy Greya od A do Z autorstwa de Lis Ana, dostępna w Sklepie EMPIK.COM w cenie . Przeczytaj recenzję Pięćdziesiąt twarzy Greya od A do Z. Zamów dostawę do dowolnego salonu i zapłać przy odbiorze! Christian Trevelyan Grey Wiek 27 (50TG, CSG)28 (CSG, NOG) Data urodzenia 18 czerwca 1983 - Detroit, MI Miejsce zamieszkania Seattle, WA Płeć Mężczyzna Współmałżonek Anastasia Steele Kolor włosów Ciemny miedziane Rodzina Ella (biologiczna matka, martwa)Grace Trevelyan Grey (przybrana matka) Carrick Grey (przybrany ojciec) Mia Grey (przybrana siostra) Elliot Grey (przybrany brat)Kate Kavanagh (szwagierka) Dzieci Theodore Raymond Grey (syn) Phoebe Grey (córka) Aktor Jamie Dornan Christian Trevelyan Grey jest męskim protagonistą trylogii Pięćdziesiąt Twarzy Greya. Dla świata zewnętrznego oraz biznesu objawia się jako przystojny i błyskotliwy, młody mężczyzna. Jednakże, posiada on "drugie życie": potajemnie praktykuje BDSM. Christian urodził się w Detroit. Jego biologiczna matka, Ella, była uzależniona od narkotyków i pracowała jako prostytutka. Jej alfons był bardzo okrutny zarówno dla niej jak i Christiana, często uderzając chłopca paskiem, bijąc go i kopiąc, a także przypalając papierosami, co doprowadziło do posiadania przez niego okropnych blizn oraz śladów przypaleń. Kiedy miał cztery lata, jego matka przedawkowała i zmarła; był sam z jej ciałem przez cztery dni, zanim nie zostali znalezieni przez policję. Christian nadal ma koszmary odnośnie swojego dzieciństwa, nawet po wejściu w dorosłość i często nazywa swoją matkę "kokainową dziwką". Dr. Grace Trevelyan Grey była lekarzem przebywającym na oddziale ratunkowym kiedy straumatyzowany Christian został przywieziony do szpitala przez policję. Wraz ze swoim mężem, Carrickiem Greyem, postanowili adoptować Christiana do swojej rodziny, lecz w trakcie oczekiwań na zaakceptowanie papierów adopcyjnych, chłopiec mieszkał u rodziny zastępczej, w którą zaliczał się również dziesięcioletni Jack Hyde. W pewnym momencie dzieciństwa Christiana, rodzina Grey przeprowadziła się do Seattle, gdzie krótko po tym została adoptowana Mia Grey. Był to przełom dla Christiana: do czasu pojawienia się Mii, Christian w ogóle nie mówił i był nieufny wobec swojego starszego przybranego brata, Elliota Greya. Będąc nastolatkiem, Christian posiadał gwałtowne wahania nastroju, co często doprowadzało go do bójek i był w sekrecie uzależniony od alkoholu. Nienawidził wszystkich swoich terapeutów, z którymi był zmuszany na spotkania, ponieważ żaden z nich nie był w stanie mu pomóc. W wieku piętnastu lat, podjął się pracy u przyjaciółki swojej matki, Eleny Lincoln. Elena uwiodła go i Christian stracił z nią swoje dziewictwo. To ona przedstawiła mu świat BDSM, co nauczyło go kontrolowania jego emocji i przekształcenia swojego gniewu w pozytywne odczucia. Pełniła rolę jego Dominy przez sześć lat, dopóki ówczesny mąż Eleny nie dowiedział się o tym i nie pobił jej do tego stopnia, że trafiła do szpitala. Christian przez chwilę uczęszczał na Uniwersytet Harvarda i studiował na nim przez dwa lata, lecz ostatecznie przerwał naukę, aby móc zacząć własny interes. W wieku dwudziestu jeden lat, Elena podarowała mu sto tysięcy dolarów z pieniędzy jej męża, aby pomóc mu w rozpoczęciu jego własnej firmy, która ostatecznie stała się renomowana jako Grey Enterprise Holdings w przeciągu zaledwie kilku lat. Kontynuował praktykowanie BDSM, pełniąc rolę Dominanta i Sadysty. Wiele z jego uległych było wybieranych dla niego przez Elenę i był w piętnastu takich związkach przez około sześć lat, do czasu poznania Anastasii Steele w poniedziałek 9 maja, 2011 roku. Wygląd[] Christian jest wysoki, szczupły, umięśniony i barczysty z ciemnymi włosami w kolorze miedzi i ma intensywne szare oczy. Utrzymuje formę biegając i ćwicząc kickboxing. Anastasia określiła go jako: "On nie tylko dobrze wygląda - jest uosobieniem męskiej urody, zapiera dech w piersiach." Pięćdziesiąt Twarzy Trylogia[] Pięćdziesiąt Twarzy Greya[] Możesz zobaczyć: Pięćdziesiąt Twarzy Greya (książka) i Pięćdziesiąt Twarzy Greya (film) Christian jest przyzwyczajony do swojego stylu życia BDSM. Jednak gdy poznaje niewiarygodnie nieśmiałą Anastasie Steele podczas wywiadu, czuje do niej niesamowite przyciąganie. Wkrótce chce by została jego kolejną uległą, ale obawia się tego ponieważ Ana nie ma doświadczenia w seksie i jest przerażona ideą BDSM. Ana, która przyzwyczaja się do stylu życia uległej często przeciwstawia się mu co go irytuje w pewien sposób. Christian wkrótce zdaje sobie sprawę, że Anastasia zakochuje się w nim, a nie jest do tego przyzwyczajony przez jego przeszłość i naturę. Ciemniejsza Strona Greya[] Możesz zobaczyć: Ciemniejsza Strona Greya (książka) i Ciemniejsza Strona Greya (film) Po katastrofalnym końcu związku z Aną, Christian czuje się zraniony przez to, że Ana go zostawiła. Wkrótce po tym wracają do siebie i na nowo rozpalają swój zmysłowy romans. Christian jest zdesperowany próbując utrzymać Anastasie przy sobie, zmaga się również ze swoimi zewnętrznymi demonami. Jednakże pewna kobieta z jego przeszłości pojawia się na nowo w jego życiu i grozi Anastasi, Christian musi podjąć trudną decyzję. Nowe Oblicze Greya[] Możesz zobaczyć: Nowe Oblicze Greya (książka) i Nowe Oblicze Greya (film) Gdy młoda studentka Anastasia Steele spotyka się z biznesmenem Christianem Greyem, oboje tworzą zmysłowy i nietypowy romans który zmienił ich życie nieodwołalnie. Christian pokazuje Anastasii świat erotycznych upodobań, jednak Ana pragnie głębszego zaangażowania. Zdeterminowany Christian za wszelką cenę chce zatrzymać ją przy sobie, więc zgadza się na normalny związek. Począwszy na wyznaniu miłości a skończywszy na nietypowych oświadczynach i bajecznym ślubie. Teraz to co łączy Anastasie i Christiana to miłość, namiętność, intymność, świat bogactwa i wielu możliwości dla ich wspólnej przyszłości. Ana kocha wszystkie 50 Twarzy Christiana, i wie, że życie z nim nie będzie łatwe ale wie, że razem dadzą radę. Anastasia musi w jakiś sposób nauczyć się bogatego stylu życia bez utraty własnej osobowości. A Christian musi pokonać swoje pragnienie kontrolowania i życia przeszłością. Właśnie wtedy ich siła miłości przyćmi wszystkie przeszkody Filmowa Adaptacja[] Po miesiącach plotek i spekulacji, EL James ujawniła za pośrednictwem Twittera, 2 września 2013, że postać Christiana Greya będzie grana przez Charliego Hunnama znanego z filmu "Sons Of Anarchy". Premiera filmu miała swoją premierę 13 lutego 2015. Jednak w dniu 12 października 2013 roku ogłoszono, że Hunnam zrezygnował z filmu. Został on zastąpiony przez irlandzkiego aktora Jamiego Dornana 23 października 2013 roku. Stracicie kontrolę nad przeponą. „Pięćdziesiąt twarzy Greya”, „Django” i „Magic Mike” w prześmiewczej wizji twórców „Strasznego filmu”! Prezentujemy polsk
Hipnotyzerka, menedżerka nocnych klubów, pisarka. Blanka Lipińska tworzy powieści ostre jak żyletki. Jej „365 dni” i „Ten dzień” są bestsellerami. Mówią o niej: „»Ojciec chrzestny« i »Pięćdziesiąt twarzy Greya« w jednym”. Jak brak seksu wpłynął na jej pisanie? Dlaczego nie wstydzi się sztucznych piersi? I gdzie dała się poderwać młodszemu partnerowi? W zmysłowej rozmowie z Romanem Praszyńskim dla magazynu VIVA!. Wywiad z Blanką Lipińską ukazał się w listopadzie 2018 roku. Przypominamy, co autorka polskiego Greya mówi o operacjach biustu, seksie z młodszym i łóżkowych perwersjach! Gratuluję, utrafiła Pani w potrzeby Polek. Ostry seks kręci. Nie planowałam wydać tych książek ani trafiać w gusta. Napisałam je cztery lata temu dla siebie. Z głodu seksu i emocji. Żyłam z człowiekiem, którego bardzo kochałam, który był fantastycznym, ciepłym facetem i wszystko było z nim super. Ale nie uprawiał ze mną seksu. Dramat. Tak. Naprawdę. Powiedzenie, że seks to zdrowie, nie bierze się znikąd. Najpierw zdrowie psychiczne pada, a później sypie się fizyczne. Żeby z nim być, stworzyłam alternatywną rzeczywistość, czyli „365 dni”. Żyłam seksem moich bohaterów. Freud by zacierał rączki. Na jego kozetce miejsce miałabym dożywotnio. Każdemu polecam napisanie książki o tym, czego mu brakuje. To były cztery najlepsze miesiące mojego życia. Mimo że traciłam bliską osobę. A co na to KM, któremu mimo wszystko dziękuje Pani na końcu swojej pierwszej książki? Widział, jak się męczę. Widział moją kobiecą desperację – płacz, krzyki. Ale nie czuł potrzeby zmiany. Powiedział: „Ja już się w życiu naruch…”. Rzeczywiście, miał szalone powodzenie u kobiet. Był bardzo inteligentny i niezwykle przez to czarujący. Podjęłam próby leczenia. Jego i siebie. Nawet wpadłam na pomysł, że zacznę jeść brom. Zadzwoniłam z tym pomysłem do serdecznego kumpla z dzieciństwa, ginekologa. Wybił mi to z głowy bardzo szybko. Jak się rozstaliście? Skończyłam pisać. Oboje byliśmy zmęczeni sobą. Usiadłam przed nim i powiedziałam: „Nie wytrzymuję już. Boję się, że cię zdradzę”. Pomógł mi w przeprowadzce. Po półtora roku mój organizm i głowa błagały o litość. Podobał mi się każdy facet. Pracuję dla federacji KSW, gdzie walczą mężczyźni napakowani testosteronem. Myślałam, że zwariuję, jeżdżąc wtedy na gale. Tylu sportowców i ja – wyposzczona i wierna. Po rozstaniu rzuciła się Pani w wyuzdany seks? Szczerze? Nie. Mama mnie tak wychowała, by szanować siebie. Nie na dzisiejsze czasy. A co mama na Pani książki? Nie czytała. Wręczając rodzicom egzemplarz z dedykacją, poprosiłam, żeby nie czytali. Większość czytelników, jeżeli zajrzała na moje social media, widzi w tej książce mnie. Zdawałam sobie sprawę, że rodzice także zobaczą mnie w mojej bohaterce. Połykającą penisa? Dokładnie. O ile mój tata był w stanie to znieść, bo przeczytał oba tomy i czeka na trzeci, to moja mama, dama, mogła nie udźwignąć. Z troski się Pani ukrywa przed mamą? Czy ze wstydu? Dlaczego ze wstydu? Tak mnie rodzice wychowali. Jestem, jaka jestem. Bezwstydna? Nie. Mam bardzo duży bufor, jeżeli chodzi o seksualność. Chyba dwa bufory? Też. Stosunkowo nowe, dziękuję, że zwrócił pan na nie uwagę. Powiększyłam sobie piersi, bo matka natura dała mi rozmiar zero. Tak odważnie mówi Pani o silikonie? W tym kraju mamy za dużo tematów tabu. Nie powiem, jaki seks uprawiałam przedwczoraj. Ale mogę czytelnikowi powiedzieć, jaki to jest dobry seks. Mogę powiedzieć Polakom: „Macie prawo do jakości”. Zwłaszcza kobiety. Nie musicie iść na ilość. Jeżeli macie mniejsze potrzeby niż mężczyzna, to i tak wasze są równie ważne. A panie bardzo często zapominają o tym, idąc do łóżka. Przewracają oczami: „O Boże, on znowu chce. Dam mu, bo jak ja mu nie dam, to da mu inna”. Nie zgadzam się z takim myśleniem. Ja tak już nie robię od bardzo dawna, chociaż też taka byłam, więc wiem, o czym mówię. Skąd Pani się wzięła? Z Ochoty przyjechałam, ale jeśli pyta pan o przeszłość, pochodzę z Puław na Lubelszczyźnie. Byłam niesfornym dzieckiem. Zawsze wolałam towarzystwo chłopców niż dziewczynek. Dziewczyny wydawały mi się takie nijakie i ciągle ryczały. A chłopcy bawili się w wojnę. Strzelała Pani z procy? Strzelałam ze wszystkiego, z czego dało się strzelać, także z hacelówek. To gumeczka recepturka przywiązana do drutu. Strzela się kuleczkami z przeżutego papieru, obrzydliwe. Od siódmego roku życia trenowałam sztuki walki. Miałam dużo energii, byłam nadpobudliwa ruchowo, trenowałam, co popadnie – karate, taniec, pływanie. Wszystkiego po troszku. Słomiany zapał mam na drugie. Ma Pani rodzeństwo? Mam starszego o rok brata, Jakuba. Geniusza matematycznego. Był lepszy we wszystkim i bardziej dyplomatyczny, nauczyciele go uwielbiali. Przez niego mam przerost ambicji, potrzebę udowadniania całemu światu, że nie jestem gorsza. Biliście się? Tłukliśmy się okrutnie. Zwykle interweniował tata ze styropianowym klapkiem w ręce. Co nas bardziej bawiło, niż bolało. Miałam szczęśliwe dzieciństwo, coś jak „Dzieci z Bullerbyn”. Rodzice pracowali na paru etatach, nie zawsze byli jednocześnie, ale poświęcali nam dużo czasu. Gdy miałam cztery lata, tata bawił się z nami w kelnera. Przynosił na tacy różne rzeczy do jedzenia, zasłaniał nam oczy i musieliśmy zgadywać, co jemy. Uczył nas smaków. A mama, no cóż, jest najlepsza na świecie, wystarczy, że była. Jak poznawała Pani seks? Pierwszy film pornograficzny obejrzałam, jak miałam siedem lat. Znaleźliśmy z bratem u taty w szafie. Pierwsza ciekawość zaspokojona, ale długo byłam ostrożna. Moja najlepsza przyjaciółka wpadła i urodziła córkę, gdy miała 16 lat. Widziałam, jak jej życie uległo zmianie i w mojej głowie pojawił się szlaban. Ja się jeszcze dobrze nie całowałam, a ona ma dziecko! To ochroniło mnie przed głupotami. I mama? Moja mama ze swoją siostrą ładowały mi przekaz podprogowy. Że pierwszy raz boli, że nie ma co się śpieszyć. Najlepiej z tym czekać do ślubu. Głęboko w to wierzyłam, bo wierzę mojej mamie. Choć żadna z nas do ślubu nie wytrzymała. Chłopcy w Pani życiu? Pierwsza moja miłość, Piotr, był spadochroniarzem w Szkole Orląt w Dęblinie. Był piękny. Wtedy nauczyłam się, że nie należy igrać z uczuciami. Był we mnie wpatrzony, a ja bawiłam się nim, regularnie go zostawiając i wracając. Okrutne. Tak. I w pewnym momencie, gdy po roku powiedział „dość”, dowiedziałam się, co znaczy rozczarowanie miłosne i zaczęłam go kochać bardziej niż powinnam. I był moją niespełnioną miłością przez osiem lat. I przez ten czas zero seksu? Ależ skąd. Po prostu przez te osiem lat, gdy go widziałam, odbierało mi zdolność mowy, poruszania się. Coś nieprawdopodobnego. Ale przez rok, kiedy byliśmy parą, miałam 16 lat, nawet się nie całowaliśmy. Chodzenie za rękę i buziaczki w usta. Takie, jak z ciocią można się pocałować. Kiedy nauczyła się Pani z języczkiem? Na obozie harcerskim. Sierpniowa noc i straszna burza wokół. On nazywał się Adam i wrócił ze szpitala, bo miał udar słoneczny. Zakradłam się do jego namiotu, żeby dać mu buzi na dobranoc. Pochyliłam się nad nim, a on złapał mnie za głowę, przycisnął i wsadził język do gardła. Pierwszy pocałunek i od razu przemoc? Można tak to nazwać. Gdyby nie ten przymus, w życiu bym się nie całowała, tak strasznie się tego bałam. Pani bohaterka mówi: „Lubię, jak mnie trochę boli”. Pani lubi? A to zależy. Ciężko wyjaśnić mężczyźnie, o jaki ból chodzi, bo was nic nie boli w trakcie. Tak mi się wydaje. Orgazm zawsze jest mieszanką przyjemności i bólu. Bardzo bym chciała przeżyć orgazm jako mężczyzna, choć to mało prawdopodobne. Proszę wyobrazić sobie ciągnięcie za włosy. Ono boli. Tak samo klepnięcie. Ale w sytuacji seksualnej ból podbija doznania. Jest wystrzał endorfin, adrenalina. Przyjemny ból, bolesna rozkosz. Wiadomo, że wszystko z umiarem i w granicach rozsądku tych dwóch osób. Chociaż znam przypadki, że ludzie lubią mocno się uderzyć. I też ich to kręci. Wiadomo, każdy może mieć granice, gdzie chce. Pani pierwszy narzeczony… To był straszny sadysta. Nie tylko w łóżku. Długo nie mogłam odejść. Byłam za młoda i za głupia. Rozmawiała Pani o nim z mamą? Nie. Uznałam, że skoro nie ma na to wpływu, nie będę jej obciążać tą wiedzą i martwić. On groził, że skrzywdzi moją rodzinę. W warunkach puławskich było to możliwe. Sytuacja jak w Pani książce? W tej książce naprawdę jest dużo mnie. Wtedy wolałam nie ryzykować. Z perspektywy czasu myślę, że nic by nie zrobił. Ale miałam niecałe 20 lat, bałam się. Byłam siksą. I jak sobie Pani poradziła? Zakochał się w innej. Zrobił podmiankę, a ja z ulgą wyjechałam do Warszawy. Dostałam propozycję bycia menedżerem sprzedaży w jednym z hoteli. Po maturze zrobiłam studium kosmetyczne, ale potem odkryłam, że kocham hotelarstwo. Jak życie w Warszawie? Super. Wielkie miasto, wielki świat. Po opłaceniu mieszkania zostawało mi tysiąc złotych na rękę. Byłam szczęśliwa, to był czas beztroski. Pracowałam z najlepszą przyjaciółką Dody, Anetą. W ten sposób poznałam Dorotę. Po czterech miesiącach życia w Warszawie poznałam największą gwiazdę w Polsce! Przychodziła do mojego domu pogadać i jeść. Uwielbiam gotować. To moja największa pasja życiowa – karmienie ludzi. Czym karmiła Pani Dodę? Serami. Ona uwielbia ser. Czułam się jak w filmie. Doda w mojej kuchni. A ja jeszcze kilka miesięcy wcześniej płakałam do jej piosenek! Zrobiłam dwie przystawki do wyboru, dwie zupy do wyboru, trzy dania główne, dwa desery. Była zachwycona, że ktoś ją próbuje tak ugościć, tak szczerze, bezinteresownie. Zakumplowałyśmy się. Pokazała mi świat, o którym nie miałam pojęcia. Imprezy, gdzie się wchodzi i dostaje ochroniarza i szampana. Dla dziewczyny z Puław to Himalaje. Pomogła promować książkę? Pomogła. Na Instagramie mam z nią zdjęcie. Dzięki temu podchwycił to wszechwiedzący Pudelek. Bardzo mi pomogła życiowo. Zawsze jest bardzo szczera. Czasem chlaśnie mnie tą szczerością w twarz, aż się ledwo zbieram. Nie była zbyt wielką fanką mojego promowania książki w gazecie dla panów. Czemu się Pani pokazała w „CKM”? Bo mogłam. Gdy zapytali, czy się dla nich rozbiorę, powiedziałam, że tak, jeżeli będę pierwszą osobą na okładce pisma dla panów, która trzyma w rękach książkę. Perwersja! Wielka. Literatura i seks – ojej! Akurat jechałam na wakacje. Ponieważ nie wstydzę się swego ciała i biegam jedynie w najmniejszych stringach, jakie mam, wiedziałam, że w końcu ktoś zrobi mi zdjęcie. A tak mogłam rozebrać się na swoich warunkach. Piersi nowe już Pani miała? Och, pewnie. Od dwóch lat jestem szczęśliwą posiadaczką tej dwójki. Polecam każdej kobiecie, której ich brakuje. Poczucie wyjątkowości 1000+. Mniej czucia w piersiach nie przeszkadza w seksie? Jeżeli kobieta wsadzi sobie duży implant, to część skóry z boku może być mniej wrażliwa. Ale dla nas ważny jest sutek. Tylko mężczyzn bawi „miętoszenie” skóry. Dla nas nie jest to erotycznie podniecające. To tak, jakbym ja teraz pana miętosiła po ręce. Mniej więcej taki poziom przyjemności. Mam mętlik w głowie. Wróćmy do Dody. Biedna, pewnie uszy ją pieką. Dużo mnie nauczyła. Uratowała mnie przed błędami, jako kobietę. Pamiętam, rzucił mnie chłopak, nie mogłam tego znieść. Byłam gotowa jechać do niego i podjąć próbę powrotu (żenujące). Doda, nie przebierając w słowach, zakazała mi tego. Powiedziała, że jeżeli pojadę, ona ruszy za mną i wyprowadzi za głowę. A co radziła przy KM? Wszystko mi przepowiedziała. Doda jest świetna w czytaniu znaków zodiaku. Po pierwszej randce KM podwiózł mnie pod dom Dody. Weszłam do niej zachwycona, cała promieniałam. „Dzwoń do niego”, powiedziała. „Zapytaj o datę i godzinę urodzenia”. Potem wyciągnęła wielkie księgi, jak z Hogwartu, i zagłębiła się w czytaniu. „Mam dla ciebie dobrą i złą wiadomość”, powiedziała. „Najpierw zła. Nigdy w życiu nie będziecie dopasowani w łóżku”. A on wielki, łysy, ze złamanym nosem. Byłam pewna, że wióry będą lecieć, więc ją wyśmiałam. „A teraz dobra. Będziecie superdopasowani w życiu”. Jasnowidzka? To wszystko było zapisane w jej księgach. Dlatego, gdy była miesiąc temu u mnie na kolacji i powiedziała: „Podaj mi datę urodzenia Macieja”, krzyknęłam: „W życiu!”. „Kochanie – nie ma takich słów, którymi mogłabym wyrazić wdzięczność za Twoją cierpliwość, opiekuńczość i zaangażowanie”, dziękuje Pani w drugiej książce Maciejowi Buzale. Miłość? Z całą pewnością. Jest cudowny. Zawsze zakochiwałam się w dużo starszych mężczyznach. A teraz trafił mi się małolat. Maciek jest młodszy o pięć lat. I jest moim wielkim spokojem. Nie wiem, jak to robi, bo gnojek ma zaledwie 28 lat. Gdy wpadłam w wir hejtu i nienawiści po wydaniu „365 dni”, Maciej był dla mnie ogromnym wsparciem. Rodaczki zniszczyły Panią? Jeżeli chodzi o nienawiść, to panuje parytet. Może tylko gdybym była starszą, brzydką kobietą, ominąłby mnie hejt, że jestem kurwą, bo skądś muszę czerpać doświadczenie. Co było najtrudniejsze? Że ja nie mogę tym ludziom odpowiedzieć. Oni wylewają na mnie wiadra pomyj anonimowo. A ja nie mogę ich wszystkich wciągnąć dziurką od nosa moim intelektem. Gdybym każdego dostała tak, jak pan tu siedzi, zmiażdżyłabym 99 procent. Ta niemoc jest najbardziej frustrująca. Bezradność to coś, czego nienawidzę. Seks budzi demony? Wiedziałam, że moje życie się zmieni. Ale nie byłam przygotowana na tyle tego. Nie byłam przygotowana, że moi rodzice będą tak przeżywać. Ochrzaniałam ich wiele razy: „Przeczytajcie artykuł, ale nie zjeżdżajcie niżej na komentarze”. Chcą bronić swego dziecka, to naturalne. I płacą za to cenę. Reaguje Pani na agresję internetową? Dopóki nie ruszają mojej rodziny, nie reaguję. Była taka dziewczyna, która zjechała na temat mojego taty. Pokazałam ją wtedy na moich social mediach, napisałam, że polskie prawo ściga ludzi, którzy zniesławiają w internecie. I że dołożę wszelkich starań, żeby zamienić jej życie w piekło. Bardzo szybko mnie przepraszała. Ale to nie chodzi o mnie, a o moich rodziców. Jeżeli chodzi o moją rodzinę, nie mam skrupułów. Będę ich bronić za wszelką cenę. Bo są miłością mojego życia. Może Pani podwinąć lewy rękaw? Na całym ramieniu mam tatuaże twarzy mojej mamy, taty i brata. Dlaczego? Bo w taki sposób zawsze są ze mną. A na plecach mam czaszki, ćmy, pająki i sowy. Też rodzina? Ta starsza. Chciałam Matkę Boską, ale mój przyjaciel od tatuażu, straszny prawicowiec, powiedział, że to profanacja. A takiemu „pomiotowi szatana” jak ja pasują demony. Wrzuca Pani na Instagram zdjęcia z Maćkiem. Jak się poznaliście? W El Gounie, w polskiej bazie dla kitesurferów, gdzie pojechałam z przyjaciółką Anką. Był znajomym Anki, myślałam, że zabrała go ze sobą, aby skonsumować, więc w ogóle nie patrzyłam na niego jak na mężczyznę. Nawet myślałam, że jest gejem, kiedy okazało się, że Anna nic od niego nie chce. My z Anką brutalnie obgadywałyśmy mojego faceta, z którym rozstałam się kilka dni wcześniej, a Maciek słuchał, nie odzywał się i pił wino. Anka przeniosła się na tydzień do pokoju naszego znajomego, z którym się lepiej bawiła niż ze mną, a do mnie wprowadził się Maciek, bo u niego popsuła się klimatyzacja. Ale dalej nic się nie wydarzyło. Wszystko zmieniło się, gdy poprosiłam Maćka, żeby nauczył mnie pływać na głębokiej wodzie – to zmora kitesurferów. Zaimponował mi wtedy umiejętnościami i spokojem. Zobaczyłam w nim autorytet. I mężczyznę. Powiedziałam do Anki i mojej mamy: „Niezła dupa z tego Maćka”. „Cieszę się, że w końcu zauważyłaś, że ten chłopiec czyni ci awanse”, powiedziała moja mama. „On mnie podrywa?”, zdziwiłam się. „Dlaczego ja nic o tym nie wiem?”. I w tej chwili włączył się we mnie łowca – będzie mój, pomyślałam. Gdy wróciliśmy do Warszawy, Maciek pod głupim pretekstem podwiózł mnie do Trójmiasta. I został. Co Maciek na to, że stała się Pani „kobietą publiczną”? Rozmawialiśmy o tym. Ma tak duże poczucie własnej zajebistości, że mówi dumnie: „Kochanie, mam dupeczkę z okładki »CKM«. Zawsze chciałem!”. Ja: „Super, kochanie. A wiesz, że połowa Polski bzyka w myślach tę dupeczkę?”. Uśmiecha się: „A kto ją bzyka naprawdę?”. Ma duży dystans. Zahipnotyzowała go Pani? Raczej on mnie. Choć jestem dyplomowaną hipnotyzerką, to nie jest takie proste. Poszłam na kurs z miłości do byłego faceta. Był mądry, miał wspaniałe poczucie humoru, wielki intelekt, nieprawdopodobną wrażliwość. I był alkoholikiem. A kiedy pił, stawał się facetem bez klasy. Jego chciała Pani zahipnotyzować? Sprawdziłam, że hipnoza jest jedyną stuprocentowo skuteczną metodą wyleczenia alkoholizmu. Ale już na pierwszych zajęciach zrozumiałam, że nie mogę robić terapii swojemu mężczyźnie. Więc wysłałam go do mojego nauczyciela, najlepszego hipnotyzera w Polsce. „Nie uda się”, powiedział mój guru. „On nie chce”. Mój facet poszedł na terapię dla świętego spokoju. Nie dla siebie. Jego nie ma, mi została hipnoza. Teraz nie mam czasu na praktykę, czasem tylko hipnotyzuję Ankę. Jest świetnym materiałem do hipnozy, bo mi ufa i jest podatna na sugestie. Ma Pani już setki tysięcy czytelniczek. Zahipnotyzowała Pani pół Polski. Im więcej będziemy uprawiać dobrego seksu, tym będziemy szczęśliwsi. Im bardziej będziemy szczęśliwi, tym będziemy spokojniejsi. Ten kraj potrzebuje spokojnych ludzi. 1/5 Copyright @Mateusz Stankiewicz/AFPHOPOTO 1/5 „Jeżeli macie mniejsze potrzeby niż mężczyzna, to i tak wasze są równie ważne. A panie bardzo często zapominają o tym, idąc do łóżka”. 2/5 Copyright @Mateusz Stankiewicz/AFPHOPOTO 2/5 „Pierwszy film pornograficzny obejrzałam, jak miałam siedem lat. Znaleźliśmy z bratem u taty w szafie. Pierwsza ciekawość zaspokojona, ale długo byłam ostrożna”. 3/5 Copyright @Mateusz Stankiewicz/AFPHOPOTO 3/5 „Bardzo bym chciała przeżyć orgazm jako mężczyzna, choć to mało prawdopodobne. Proszę wyobrazić sobie ciągnięcie za włosy. Ono boli. Tak samo klepnięcie. Ale w sytuacji seksualnej ból podbija doznania. Jest wystrzał endorfin, adrenalina. Przyjemny ból, bolesna rozkosz”. 4/5 Copyright @Mateusz Stankiewicz/AFPHOPOTO 4/5 „Zawsze zakochiwałam się w dużo starszych mężczyznach. A teraz trafił mi się małolat. Maciek jest młodszy o pięć lat. I jest moim wielkim spokojem”. 5/5 Copyright @Instagram @blanka_lipinska 5/5 Hipnotyzerka, menedżerka nocnych klubów, pisarka. Blanka Lipińska tworzy powieści ostre jak żyletki. Jej „365 dni” i „Ten dzień” są bestsellerami. Mówią o niej: „»Ojciec chrzestny« i »Pięćdziesiąt twarzy Greya« w jednym”.
E. L. James - Pięćdziesiąt twarzy Graya Sue Junior Dla Nialla, pana mojego wszechświata 6 PODZIĘKOWANIA Dziękuję następującym osobom za pomoc i wsparcie:
Adam Jankowski/REPORTER/East News Anna-Maria Sieklucka i Michele Morrone zachwycili na czerwonym dywanie. Spójrzcie tylko na kreację aktorki! Na premierze "365 dni: Ten dzień" wyglądała obłędnie! 26 kwietnia wieczorem w Warszawie odbyła się premiera drugiej części filmu "365 dni". Najnowsza część produkcji o tytule "Ten dzień" już jutro trafi na platformę Netflix, a dziś odbyła się oficjalna premiera z udziałem gwiazd. Na imprezie pojawili się Anny-Maria Sieklucka i Michele Morrone, którzy w wielkim hicie grają główne role. Jak się prezentowali na czerwonym dywanie? Tylko spójrzcie na suknię Anny-Marii Siekluckiej! Zobacz także: Blanka Lipińska wystąpiła w "365 dni: Ten dzień" - ma ciemne włosy i trudno ją poznać! Anna-Maria Sieklucka i Michele Morrone na premierze "365 dni" Erotyczny film "365 dni" na podstawie książki o tym samym tytule był prawdziwym hitem, a dzięki temu, że produkcja trafiła na platformę Netflixa widzowie na całym świecie mogli śledzić losy Laury i Massimo. Teraz chyba wszyscy fani filmu z wypiekami na twarzy czekają na drugą część hitu, który będzie można zobaczyć już 27 kwietnia właśnie na platformie Netflix. Z kolei 26 kwietnia wszystkie gwiazdy, które zobaczymy w drugiej części "365 dni" pojawiły się na oficjalnej premierze filmu! Anna Maria Sieklucka zachwyciła swoim wyglądem w bardzo odważnej sukni z seksownym rozcięciem i prześwitami. Zobaczcie sami! Adam Jankowski/REPORTER/East News Zobacz także: "365 dni: Ten dzień": Blanka Lipińska zadała szyku na premierze filmu. Tylko spójrzcie na jej suknię! Michele Morrone z kolei postawił na luz. Zamiast eleganckiego garnituru aktor wybrał rockowy look i skórzane spodnie, które połączył z koszulką z napisami. Na czerwonym dywanie Anna-Maria Sieklucka i Michele Morrone trzymali się za ręce... Zobaczcie sami! Adam Jankowski/REPORTER/East News VIPHOTO/East News Blanka Lipińska i Anna-Maria Sieklucka na premierze. Seksowna czerwień czy krzykliwe neony? Na premierze filmu „The End” pojawiła się plejada gwiazd. Wśród nich seksowna Blanka Lipińska i elegancka Anna-Maria Sieklucka. Która wypadła lepiej? W Warszawie odbyła się uroczysta premiera filmu „The End”. Na wydarzeniu pojawiła się śmietanka towarzyska polskiego show-biznesu. Wśród zaproszonych gwiazd znalazły się Blanka Lipińska oraz Anna-Maria Sieklucka. Jedna postawiła na seksowny look, podkreślając swoją zgrabną sylwetkę, druga zaś na kobiecą elegancję, stawiając na orzeźwiające neony. Która z pań prezentowała się lepiej? Zobacz zdjęcia. Zobacz także: Anna Maria Sieklucka przeszła spektakularną metamorfozę. Teraz gwiazda „365 dni” jest nie do poznania Seksowna Blanka Lipińska i elegancka Anna-Maria Sieklucka na premierze filmu Za nami premiera filmu „The End”, w którym główne role grają Katarzyna Figura , Tomasz Karolak , Aleksandra Popławska , Przemysław Sadowski , Jarosław Boberek czy Paulina Gałązka. Wszyscy aktorzy tłumnie przybyli na premierę filmu i w szampańskich nastrojach pozowali na ściance przed obiektywami fotografów, promując swoje dzieło. Jednakże całe show skradły Blanka Lipińska i Anna-Maria Sieklucka - autorka i producentka oraz główna odtwórczyni kobiecej roli z „365 dni”. Blanka Lipińska postawiła na seksowną czerwoną sukienkę, która idealnie opinała jej ciało, podkreślając smukłą sylwetkę. Sukienka posiadała marszczenia, które nadały stylizacji drapieżności i współgrały z charakterem pisarki. Autorka „365 dni” prezentowała się ultra seksownie w krótkiej mini prezentując swoje zgrabne nogi. Kreację dopełniały czarne sandałki na obcasie. Blanka w końcu mogła się pochwalić metamorfozą swoich włosów, które niedawno zostały przedłużone . Włosy zostały spięte w kucyk, a ich dopełnieniem była grzywka. Trzeba przyznać, że Lipińska na premierze filmu prezentowała... Jak wyglądał kiedyś Massimo z filmu "365 dni"? Aktor wcielający się w rolę Massimo w filmie "365 dni" nie zawsze tak wyglądał. Michele Morrone miał kiedyś długie i... rozjaśniane włosy! Pasowała mu taka fryzura? Michele Morrone gra przystojnego Massimo Torricelli w "365 dni", filmowej adaptacji głośnej książki Blanki Lipińskiej o tym samym tytule. Powieść określana jest jako "Pięćdziesiąt twarzy Greya i Ojciec chrzestny w jednym". Jest to dobre określenie, bo książka przepełniona jest erotyzmem i opisami ostrego seksu, a akcja rozgrywa się na Sycylii głównie w rezydencji jednego z mafiozów. Obok Morrone główną rolę w filmie zagra Anna Maria Sieklucka (wcieliła się w Laurę Biel). Premiera filmu odbyła się 7 lutego. Okazuje się, że jeszcze kilka lat temu, przystojny główny bohater wyglądał zupełnie inaczej. Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez Michele Morrone (@iammichelemorroneofficial) Sie 17, 2019 o 5:35 PDT Michele Morrone miał długie włosy Michele Morrone podbija serca kobiet urodą i talentem. Zawodowo zajmuje się aktorstwem, ale poza tym jest utalentowany muzycznie. Morrone nagrał nawet piosenkę do filmu "365 dni" o tytule "Feel It" . Aktor robi karierę przede wszystkim we Włoszech, choć zdążył już zdobyć wielu fanów w Polsce. Obecnie Michele wygląda jak typowy przystojniak z Południa - ma umięśnione ciało, ciemne włosy oraz zarost. Okazuje się, że Morrone nie zawsze tak wyglądał... - kiedyś miał długie włosy! Wyświetl ten post na Instagramie. ... Instagram@iammichelemorroneofficial 365 dni część 2: kiedy premiera? Michele Morrone uchylił rąbka tajemnicy Pierwsza część trylogii Blanki Lipińskiej pod nazwą 365 dni okazała się hitem. Nie tylko książki, ale również ekranizacja były ogromnym sukcesem. Fani filmu już wyczekują następnych części. Kiedy premiera kolejnego filmu? Kiedy premiera drugiej części hitu "365 dni"? To pytanie zadają sobie wszyscy fani produkcji i książki Blanki Lipińskiej. Większość z nich z niecierpliwością wyczekuje kolejnych informacji i tego, kiedy aktorzy wrócą na plan. Koronawirus nieco pokrzyżował plany, ale już niebawem wrócą, żeby znowu wcielić się w ulubione postaci z polskiej wersji "Greya". Zobacz także: Reklama Kauflanda podbija Internet. Sprawdźcie, jak sparodiowali hit Blanki Lipińskiej „365 dni” 356 dni część 2 - kiedy premiera? Niestety fani, będą musieli uzbroić się w cierpliwość. Sytuacja pandemiczna na świecie na pewno nie wpływa pozytywnie na pracę na planie. Podczas jednej z gali KSW 54, która odbyła się w Warszawie, autorka powieści Blanka Lipińska zapowiedziała, że zdjęcia do drugiej części "365 dni" planowane są na przyszły rok, a ich efekty będziemy mogli zobaczyć dopiero w 2021 roku. Ta wiadomość zasmuciła wiernych widzów. Jedna k Michele Morrone zdradził, że zdjęcia mogą rozpocząć się wcześniej. Aktor na swoich profilach w mediach społecznościowych zdradził, że termin wejścia na plan zbliża się wielkimi krokami. Na pytanie obserwatorki o datę odpowiedział dość tajemniczo. Niedługo zaczynam kręcić drugą część. Jesteście gotowi?! – zdradził Morrone. Wyświetl ten post na Instagramie. Post udostępniony przez Michele Morrone (@iammichelemorroneofficial) Zobacz także: Anna Maria Sieklucka przeszła spektakularną metamorfozę. Teraz... East News Blanka Lipińska przyznała, że nienawidzi... Włoch! Michele Morrone zareagował! Blanka Lipińska mocno naraziła się Michele Morrone i włoskim fanom "365 dni". Relacja, którą wstawiła na InstaStories, uderzała we Włochów i całą Italię! Co na to odpowiedział filmowy Massimo? Blanka Lipińska aktualnie pracuje nad ekranizacjami kolejnych części swoich powieści, w których będziemy mogli zobaczyć dalsze losy boskiego Massimo (Michele Morrone) i pięknej Laury (Anna Maria-Sieklucka). Jednak czy po tym, co ostatnio napisała Blanka Lipińska, pomiędzy nią, a Michele Morrone, współpraca dalej będzie układać się koncertowo? Wygląda na to, że jej wpis krytykujący Włochy, z całą stanowczością nie spodobał się ani aktorowi, ani włoskim fanom "365 dni". Co tak bardzo nie spodobało się Blance Lipińskiej we Włoszech? Jak na jej słowa zareagował Michele Morrone? Zobaczcie sami! Zobacz także: Film „365” robi furorę za granicą: „Tak powinien być zrobiony Grey”. Widzowie mają tylko jeden zarzut Blanka Lipińska krytykuje Włochy! Michele Morrone odcina się od jej słów Blanka Lipińska ma teraz mnóstwo pracy na głowie. Pisarka skupia się przede wszystkim na rozwoju swojej kariery, a jej dni, są aktualnie wypełnione po brzegi pracą na planie filmowym. Zdjęcia do kolejnych części "365 dni" są nagrywane oczywiście nie tylko w Polsce, ale także za granicą. Ostatnio ekipa nagrywała sceny we Włoszech i wygląda na to, że wizyta w tym kraju, mocno nie spodobała się Blance Lipińskiej. Choć gwiazda od kilku dni przebywa w Polsce, to jednak w mediach społecznościowych głośno zrobiło się na temat jej słów, które zamieściła na swoim InstaStories, będąc jeszcze w Italii. Na jednym z profili fanów "365 dni", pojawił się screen, na którym widzimy cały krytyczny wpis Blanki Lipińskiej. - Dzień dobry kochani, to będzie piękny dzień. Zbliżamy się powrotu do kraju i jestem za to cholernie wdzięczna, bo nienawidzę Włoch. Nienawidzę Włoch za wszystko, niestety. Czekanie jest cztery razy dłuższe... Do tego okładka ojciec chrzestny i 50 twarzy Greya. No muszę ją mieć. W sumie to mnie pochłonęła z każdą stroną czekałam na rozwinięcie akcji. Czytało się przyjemnie. Głównego bohatera z Greyem łączyły chyba tylko pieniądze. Po kilku latach od przeczytania Greya stwierdziłam że to konkretnie pieprznięty człowiek był. Powieści polskie Agora Oprawa: Miękka ze skrzydełkami Oszczędzasz 12,74 zł (28% Rabatu) Wysyłka: poniedziałek Opis Ojciec chrzestny i Pięćdziesiąt twarzy Greya w jednym – kontynuacja światowego bestsellera 365 MIŁOŚĆ, WIELKIE NIEBEZPIECZEŃSTWO I WIELKA ŻYCIE LAURY BIEL zaczyna przypominać bajkę. Jest huczne wesele, mąż, który zrobi i odda dla niej wszystko, ciąża, prezenty i niewyobrażalny wprost luksus: służba, samochody, nadmorskie rezydencje. I wszystko byłoby idealnie, gdyby nie to, że wokół kręcą się sami gangsterzy, w powietrzu wisi nieokreślona zbrodnia, ktoś stale próbuje ją porwać i zabić, a Olo, najlepsza przyjaciółka, ślepo podąża w jej ślady. Bycie żoną najniebezpieczniejszego mężczyzny na Sycylii ma swoje konsekwencje i Laura boleśnie się o tym przekona…DRUGA CZĘŚĆ BESTSELLERA 365 DNI to nie tylko przyjemne love story, które czyta się przed snem na dobranoc. To fabuła pełna zaskakujących zwrotów akcji: ucieczek, pogoni, zdrad, walk o honor, śmiertelnego niebezpieczeństwa. To książka o tym, jak łatwo się zakochać i równie łatwo zniszczyć sobie życie. Każdy rozdział zaskakuje, nic nie jest oczywiste – poza ostrym seksem i grą, w której nie ma ani złych, ani dobrych bohaterów. Jest za to wielka niewiadoma. Szczegóły Oprawa Miękka ze skrzydełkami Inne propozycje autorów - Lipińska Blanka 365 dni Powieści polskie Agora 365 dni Ekranizacje Edipresse Książki Ten dzień Literatura erotyczna Edipresse Polska Podobne z kategorii - Powieści polskie Niehalo Powieści polskie Literackie Klienci, którzy kupili oglądany produkt kupili także: Policja Literatura skandynawska Dolnośląskie Darmowa dostawa od 199 zł Rabaty do 45% non stop Ponad 200 tys. produktów Bezpieczne zakupy Informujemy, iż do celów statystycznych, analitycznych, personalizacji reklam i przedstawianych ofert oraz celów związanych z bezpieczeństwem naszego sklepu, aby zapewnić przyjemne wrażenia podczas przeglądania naszego serwis korzystamy z plików cookies. Korzystanie ze strony bez zmiany ustawień przeglądarki lub zastosowania funkcjonalności rezygnacji opisanych w Polityce Prywatności oznacza, że pliki cookies będą zapisywane na urządzeniu, z którego korzystasz. Więcej informacji znajdziesz tutaj: Polityka prywatności. Rozumiem
Książka Hardkorowy romans. Pięćdziesiąt twarzy Greya, bestsellery i społeczeństwo autorstwa Illouz Eva, dostępna w Sklepie EMPIK.COM w cenie . Przeczytaj recenzję Hardkorowy romans. Pięćdziesiąt twarzy Greya, bestsellery i społeczeństwo. Zamów dostawę do dowolnego salonu i zapłać przy odbiorze!
– Nie można zignorować tego, że moja książka zapoczątkowała rewolucję seksualną w tym kraju – oznajmiła w styczniowym wywiadzie dla tygodnika Wprost pisarka Blanka Lipińska. Ja z kolei nie mogłem zignorować tak mocnego zdania. Postanowiłem więc zabrać się za lekturę dzieła, którego pierwszy rozdział faktycznie wywołał u mnie rewolucję. Żołądka. Spotkanie z książką „365 dni” rozpoczęło się całkiem przyjemnie, od intrygującej obietnicy na okładce: „Ojciec chrzestny i Pięćdziesiąt twarzy Greya w jednym”. To zdanie, połączone z odważną zapowiedzią autorki, sprawiło, że spodziewałem się prawdziwej czytelniczej uczty. Postanowiłem podzielić ją sobie na dziesięć części, które w najbliższych dniach wam tutaj przedstawię. O ile wcześniej nie zrejteruję, bo niestety już pierwsza strona lektury uświadomiła mi, że o jakimkolwiek wyrafinowaniu mogę zapomnieć. „Jestem mokra, potrzebuję kary”. Takiego SMS-a wysłała do głównego bohatera niejaka Anna. Szczęśliwy adresat skomentował to swojskim „mój penis poruszył się w spodniach, a ja z westchnieniem poprawiłem go i mocno ścisnąłem”. Wyobrażacie sobie, żeby Brando w filmie Coppoli rzucił na dzień dobry takim tekstem? No sumie Marlon, nawet w czasach prime’u swojej urody, nie miałby szans, by równać się z naszym Włochem. Z pierwszego rozdziału wynika jedno: to tak atrakcyjny mężczyzna, że nawet Jon Kortajarena jest przy nim zwykłym pasztetem. To także facet, którego popęd seksualny dorównuje urodzie, dlatego puka absolutnie wszystko, co się rusza. I tu ciekawostka: on nawet nie potrzebuje błyskotliwego tekstu otwarcia, żeby zaliczyć. Dowiedziałem się o tym ze strony drugiej: „Przywitałem się z pilotem i usiadłem na miękkim fotelu, a stewardesa podała mi whisky z jedną kostką lodu. Zerknąłem na nią: wiedziała, co lubię. Patrzyłem pustym wzrokiem, a ona czerwieniła się i uśmiechała zalotnie. A czemu nie? pomyślałem i energicznie podniosłem się z miejsca”.Czy muszę dodawać, że to kochanek idealny? Z opisów jego erotycznych przygód wynika, że swoimi łóżkowymi umiejętnościami zdumiałby nawet rekordzistkę świata w zaliczaniu jednego faceta po drugim. Ale ale, żeby nie było, że mamy do czynienia z jakimś prostakiem – ów mężczyzna dwukrotnie podziękował rzeczonej stewardesie za możliwość odbycia stosunku. Co ciekawe, doszło do niego… w trakcie startu samolotu. Rażące naruszenie zasad. Jestem wstrząśnięty, że ktoś na nią nie doniósł i nie ukarano tej dziewczyny zakazem uprawiania nie, czekajcie – przecież nikt nie mógł tego zrobić, bo to była PRYWATNA MASZYNA naszego bon tu rodzi się istotne pytanie: jak się jej dorobił? Przeszedł drogę od pucybuta do mafijnego milionera? Grał w kasynie ramię w ramię z Piskorskim? Założył jakiś zajebisty start up, a dopiero potem, z nudy, został gangusem? Nie moi drodzy, nasz przystojny jebaka to po prostu synalek bogatego tatusia. Dowiadujemy się o tym na samym początku powieści, kiedy pyszni się przed nami swoją historią: „Jestem głową rodziny Toriccellich i to nie jest przypadek, tylko przemyślana decyzja mojego ojca. Niemal od dziecka byłem przygotowywany do tego, żeby rodzina weszła w nową erę, gdy obejmę władzę”. Na moje, oko gdyby nie był mafiozem, byłaby to era pozwów o wykorzystywanie seksualne, ale co ja tam wiem?Dobra, teraz najważniejsze: pierwszy rozdział książki zdradził, że nasz big boss ma słaby jest to choroba weneryczna? Ja wiem, że nasuwa się to jako pierwsza myśl, ale nie, nic z tych rzeczy. Massima nęka co innego, czyli… Pani. – Kim jest ta kobieta? – spytacie. Odpowiadam: nie mówimy tu o dominie, której jedno chlaśnięcie pejczem sprawia, że nasz kozak staje się potulnym pieskiem z wywieszonym językiem. Nie, Pani to laska, którą wyobraża sobie ZAWSZE wtedy, gdy uprawia seks. „Poznałem ją w swoich wizjach, kiedy byłem w śpiączce. Zapach jej włosów, delikatność skóry – niemal czułem, jak ją dotykam. Za każdym razem, kiedy kochałem się z Anną czy jakąkolwiek inną kobietą, kochałem się z nią. Była moim przekleństwem, obłędem i wybawieniem”.I teraz hit: pięć stron po tym wstrząsającym wyznaniu Toriccelli spotyka tę dziewczynę w realnym świecie! Oczywiście jakby się nad tym porządnie zastanowić, nie może nas to dziwić, przecież Massimo najprawdopodobniej ma zdolności telepatyczne level Kaszpirowski z najlepszych zapewne myślicie, czy to gorąca Włoszka w stylu Moniki Bellucci? A może chłodna, jasnowłosa niemiecka blond piękność a’ la Heidi Klum? Otóż nie moi drodzy, nic z tych rzeczy. Dziewczyna-marzenie króla włoskiej mafii jest – werble – Polką!„Miała imię, nazwisko, przeszłość i przyszłość, której nawet się nie spodziewała!” (moim zdaniem czytelnik może ją łatwo przewidzieć – zostanie wybzykana w jakimś nietypowym miejscy typu śmigłowiec, a potem usłyszy swojskie dziękuję)No dobrze, to teraz wypada przedstawić ten obiekt westchnień naszego bohatera. Gdyby Laura Biel, bo tak nazywa się to dziewczę, wystąpiła kiedyś w „Trudnych Sprawach” u Ewy Drzyzgi, podpisano by ją tak: „Jest uzależniona od różowego Moeta i czuje się z tym dobrze.”Laura pije, bo jest na wymarzonych wakacjach w Italii, gdzie oczywiście przypadkowo dostrzegł ją Massimo. Laura pije, bo w wieku 29 lat poczuła się wypalona zawodowo. Laura pije bo uważa, że jej facet, z którym przyleciała do Włoch w towarzystwie znajomej parki, woli spędzać czas na messengerze z kolegami niż z nią w pościeli. Ów facet jest zresztą najlepszym przykładem na to, że nie należy oceniać ludzi po wyglądzie. Opis: „Jego ogromne przedramiona zdobiły tatuaże, w zasadzie wytatuowane miał całe ciało z wyjątkiem nóg. Był potężnym, ważącym ponad sto kilogramów mężczyzną”. Po kimś takim spodziewałbym się, że na śniadanie zostawi Laurze wybór w stylu: zjemy królika, którego właśnie rozprawiłem, albo umrzemy z głodu. A tymczasem ten pozbawiony włosów gość (ponoć łysi są bardziej namiętni, czyżby to była jego przewaga nad Toriccellim?) przymila się mówiąc: – Chcesz kakao czy herbatę z mlekiem? Łysy, umięśniony, wytatuowany, bogaty i czuły. Byłby to ideał, gdyby nie fakt, że nie chędoży naszej bohaterki tak często, jakby tego sobie życzyła. No ale od czego jest ten rozpłodnik Massimo! Co prawda w pierwszym rozdziale Włoch nie zdążył jeszcze spenetrować Laury, ale już się na nią zasadził, więc spokojnie, czuję, że niebawem dojdzie do konsumpcji. Toriccelli spotkał ją kilkukrotnie: na lotnisku, w klubie, w którym świętowała swoje urodziny, oraz dzień później, kiedy leczyła kaca. Szczególnie zetknięcie numer dwa zrobiło potężne wrażenie na pannie Biel: „Jego lodowate spojrzenie przeszywało mnie na wylot. Nie byłam w stanie się ruszyć, kiedy tak patrzył na mnie prawie zupełnie czarnymi oczami. Było w nim coś, co przerażało mnie tak, że w sekundę wrosłam w ziemię”. Nie trzeba mieć umiejętności dedukcyjnych detektywa Rutkowskiego, by dojść do wniosku, że już wtedy pomyślała coś w stylu: „gdyby ten typ zrobił mi minetę, przez tydzień wyciągałabym prześcieradło z tyłka”. No, na razie nie zrobił, ale nie smućcie się, wszystko przed nami. Przypominam, że to była zaledwie pierwsza z dziesięciu części, które zamierzam dla Was napisać… KAMIL GAPIŃSKIFot. Materiały promocyjne filmu „365 dni”

Ebook - Pięćdziesiąt twarzy Greya - E. L. James. Pobierz Pięćdziesiąt twarzy Greya w formacie mobi, epub. Sprawdź inne ebooki w Publio.pl. Mamy też darmowe fragmenty do pobrania. Kupuj legalnie, nie chomikuj.

CZEKAJĄ NA CIEBIE SETKI TYSIĘCY HISTORII! Zarejestruj się 75 Oceny Seria Część 2 serii 5 JęzykpolskiKategoriaRomans Czas trwania 12H 17M Ojciec chrzestny i Pięćdziesiąt twarzy Greya w jednym – kontynuacja światowego bestsellera 365 MIŁOŚĆ, WIELKIE NIEBEZPIECZEŃSTWO I WIELKA ŻYCIE LAURY BIEL zaczyna przypominać bajkę. Jest huczne wesele, mąż, który zrobi i odda dla niej wszystko, ciąża, prezenty i niewyobrażalny wprost luksus: służba, samochody, nadmorskie rezydencje. I wszystko byłoby idealnie, gdyby nie to, że wokół kręcą się sami gangsterzy, w powietrzu wisi nieokreślona zbrodnia, ktoś stale próbuje ją porwać i zabić, a Olo, najlepsza przyjaciółka, ślepo podąża w jej ślady. Bycie żoną najniebezpieczniejszego mężczyzny na Sycylii ma swoje konsekwencje i Laura boleśnie się o tym przekona…DRUGA CZĘŚĆ BESTSELLERA 365 DNI to nie tylko przyjemne love story, które czyta się przed snem na dobranoc. To fabuła pełna zaskakujących zwrotów akcji: ucieczek, pogoni, zdrad, walk o honor, śmiertelnego niebezpieczeństwa. To książka o tym, jak łatwo się zakochać i równie łatwo zniszczyć sobie życie. Każdy rozdział zaskakuje, nic nie jest oczywiste – poza ostrym seksem i grą, w której nie ma ani złych, ani dobrych bohaterów. Jest za to wielka niewiadoma. © 2022 Agora (Audiobook) ISBN: 9788326839405 Inni polubili także... 1.3K views, 10 likes, 2 loves, 0 comments, 0 shares, Facebook Watch Videos from Purple Book Wydawnictwo: Znacie 50 Twarzy Greya i Ojciec Chrzestny? Na pewno! Odkrywamy nieco tajemnicę przystojnego
Szukasz powieści, które przeniosą Cię w świat nieskrępowanej fantazji? Masz ochotę na chwile zapomnienia sam na sam z pikantną lekturą? Jesteś fanką bestsellera E. L. James i zastanawiasz się, co czytać po Greyu? Jeśli na chociaż jedno z tych pytań odpowiedziałaś „tak!”, to znalazłaś się we właściwym miejscu. Przed Tobą zestawienie 5 gorących tytułów, czyli książki podobne do Greya. Znasz je wszystkie? Książki podobne do Greya. 5 propozycjiDotyk Crossa Sylvia DayPokusa Laurelin Paige365 dni Blanka LipińskaN9ne. Opowieść Kevina Clearwatera T. M. FrazierMiłość arystokraty Alicja SkirgajłłoKsiążki podobne do Greya – jeszcze więcej inspiracji Książki podobne do Greya. 5 propozycji Na początek pytanie: czy masz za sobą lekturę całej serii E. L. James o Greyu, pt. Pięćdziesiąt Odcieni? Jeśli nie – Twoja przygoda z Christianem jeszcze się nie skończyła! Koniecznie sięgnij po kolejne tomy i uzupełnienia Pięćdziesięciu twarzy Greya. Jeśli znasz już wszystkie części z cyklu, śmiało czytaj dalej. Dotyk Crossa Sylvia Day Na początek opowieść o burzliwym związku młodej pracownicy agencji reklamowej Evy Tramell i jej szefa, biznesmena Gideona Crossa. Eva zdecydowanie nie należy do nieśmiałych dziewczynek i od życia bierze pełnymi garściami to, czego chce. Mimo to spotkanie z Gideonem wstrząsa jej światem. Oboje mają za sobą trudne przeżycia – czy ich uczucie ma szansę przetrwać? Czy między nimi może pojawić się coś więcej niż dzika namiętność? Wszystkie tomy z cyklu: Dotyk Crossa >> Płomień Crossa >> Wyznanie Crossa >> Wybór Crossa >> Tylko Cross >> Przejdź do serii: Dotyk Crossa – seria >> Pokusa Laurelin Paige Gdy los łączy w nieokiełznanym pożądaniu dwójkę ludzi, którzy kryją mroczne sekrety, można być pewnym, że posypią się iskry. Tak jak w przypadku Uwikłanych – Alayny i Hudsona. Ona za wszelką cenę chce zostać menadżerką klubu nocnego, w którym pracuje. On jest jej nowym przełożonym. Oboje mają coś do ukrycia. Między nimi pojawia się ogromna pasja i namiętność, które prowadzą ich wprost do całkowitego zatracenia. Czy zdołają uratować siebie, a ich uczucie będzie miało szansę rozkwitnąć? Wszystkie tomy z cyklu: Pokusa >> Obsesja >> Na zawsze >> Przejdź do serii: Uwikłani – seria >> 365 dni Blanka Lipińska Książka, której nie mogło zabraknąć w tym zestawieniu. „Ojciec chrzestny i Pięćdziesiąt twarzy Greya w jednym” – taka zapowiedź na okładce mówi sama za siebie. O historii tej pary zrobiło się głośno w całej Polsce, najpierw za sprawą serii powieści, później przez ekranizację Netflixa. Laura świętuje urodziny u podnóża Etny. Młoda i atrakcyjna kobieta zostaje porwana przez sycylijskiego mafioza, zabójczo przystojnego Massimo. Mężczyzna niegdyś leżąc w śpiączce po postrzale, ujrzał we śnie piękną nieznajomą. Gdy na jawie widzi Laurę, jest pewien, że to ona… W uniesieniu uprowadza dziewczynę na 365 dni – tyle czasu daje jej na to, by się w nim zakochała. Uwaga! Książka wzbudza skrajne emocje i reakcje – czytasz na własną odpowiedzialność. Wszystkie tomy z cyklu: 365 dni >> Ten dzień >> Kolejne 365 dni >> Przejdź do serii: 365 dni – seria >> N9ne. Opowieść Kevina Clearwatera T. M. Frazier Lubisz niegrzecznych chłopców? :> Jeśli tak, w oko z pewnością wpadną Ci bracia Clearwater. Kevin umie zawalczyć o swoje i w drodze do celu nie cofnie się przed niczym. Gdy w grę wchodzi miłość, odkrywa jednak swoją drugą twarz. Kiedy spotyka Lenny, kobietę, której facet ukradł mu pieniądze, nie spodziewa się, tego, co nim wstrząśnie. Czy twardziel postawi na zasady? A może pod wpływem niezwykłej dziewczyny jego serce zmięknie? Mimo że N9ne to dziewiąta część serii, możesz śmiało sięgnąć po nią bez czytania poprzednich tomów. A kiedy zaczniesz, kto wie, może nabierzesz apetytu na pozostałe książki o Clearwaterach? Wszystkie tomy z cyklu: King >> Tyran >> Lawless >> Soulless >> Preppy: Życie i śmierć Samuela Clearwatera. Część 1-3 >> Up In Smoke >> N9ne. Opowieść Kevina Clearwatera >> Przejdź do serii: King – seria >> Miłość arystokraty Alicja Skirgajłło Na koniec książka przyprawiona nie tylko na ostro, ale też z lekkim smaczkiem humorystycznym. James Truman to obrzydliwie bogaty snob, pochodzący z wyższych sfer totalny lekkoduch. Nie wierzy w prawdziwe uczucie, a małżeństwo planuje zawrzeć z czysto rozsądkowych powodów: dla pomnożenia kasy. Według niego miłość nie istnieje, a ślub w żadnym razie nie będzie mu przeszkadzał w łóżkowych podbojach. Idealny plan „perfekcyjnego” arystokraty niespodziewanie burzy wyjątkowa kobieta. O zgrozo – nie jest ona dziedziczką żadnej fortuny, a… zwykłą pokojówką. Cóż, uczucie nie wybiera! Link do książki: Miłość arystokraty >> Książki podobne do Greya – jeszcze więcej inspiracji Nadal zastanawiasz się, co czytać po Greyu? Po więcej gorących czytelniczych inspiracji zajrzyj poniżej: Strefa Niegrzecznych Książek >> Książki podobne do 50 twarzy Greya >> Książki z motywem romansu z bogaczem, milionerem >> Zobacz także: Najpopularniejsze polskie książki erotyczne – zestawienie Książki podobne do 365 dni Erotyczne serie – kiedy jedna książka to za mało!
Ojciec chrzestny twarze Greya, 365 dni B. Lipińska • Książka ☝ Darmowa dostawa z Allegro Smart! • Najwięcej ofert w jednym miejscu • Radość zakupów ⭐ 100% bezpieczeństwa dla każdej transakcji • Kup Teraz! • Oferta 12692319720 Laura Biel może uważać się za szczęściarę – jest piękna, zdolna, ma wspaniałego partnera i właśnie wyrusza na wymarzone włoskie wakacje. Nie spodziewa się, że ten wyjazd odmieni jej życie i to w najbardziej surrealistyczny sposób, jaki można sobie wyobrazić. Nieczęsto bowiem zostaje się porwanym przez głowę sycylijskiej mafii… Gdyby ktoś powiedział jej, że w dniu 29 urodzin zostanie uwięziona w bajecznej willi włoskiego mafiosa, pewnie uznałaby to za niezły żart. Tymczasem to jednak rzeczywistością, a na dodatek porywacz oznajmia jej, że jest jego wyśnioną kobietą, która ujrzał kilka lat wcześniej, podczas śmierci klinicznej po zamachu na swoje życie. Dowodem są niezliczone portrety, zdobiące ściany jego posiadłości, które przedstawiają nikogo innego, tylko Laurę. Porywacz, Don Massimo stawia jej ultimatum – kobieta ma mu podarować 365 dni swojeo życia, zamieszkać z nim i spróbować go pokochać. Jeżeli przez ten rok nic do niego nie poczuje, pozwoli jej wrócić do domu. Jednak jeśli Laura będzie próbowała uciec przed końcem wyznaczonego czasu, zabije jej rodzinę. Kobieta początkowa jest śmiertelnie przerażona, wściekła i próbuje przeciwstawić się władczemu Włochowi, jednak szybko przekonuje się, że jest on człowiekiem niebezpiecznym, a historie o mafii, które znała z powieści i filmów nie są bynajmniej wyssane z palca. Między Laurą i Massimo rozpoczyna się niebezpieczna, podszyta erotyzmem gra, która z czasem przeradza się w wzajemną fascynację. Mówi się, że od miłości do nienawiści tylko jeden krok, najwyraźniej ta prawda działa także w drugą stronę. Początkowe przerażenie i wściekłość Laury zamieniają się w seksualny pociąg i zauroczenie przystojnym porywaczem. Trudno oprzeć się mężczyźnie o boskim ciele, pięknej twarzy, nieograniczonej wręcz władzy, władającemu kilkoma językami, posiadającemu majątek, który trudno sobie wyobrazić. Prywatny samolot, ogromny jacht z basenem i jacuzzi, ciuchy od najsławniejszych projektantów to luksus, do którego łatwo jest się przyzwyczaić. Na cóż mi tyle majtek? Chyba przez całe życie tyle nie miałam. Przede mną na fotelu leżała góra kolorowych tkanin, głównie koronek. Wychyliłam się zza zasłony i zapytałam: – Kto wybierał to wszystko? Na mój widok zerwała się na równe nogi i podeszła bliżej. – Don Massimo kazał przygotować dokładnie te modele z naszego katalogu. – Rozumiem – odparłam i schowałam się za kotarą. Wertując stertę, zauważyłam pewną prawidłowość: koronki, cienkie koronki, grube koronki, koronki… no i może trochę bawełny. Cudownie i bardzo wygodnie, zaburczałam ironicznie. Wybrałam czerwony komplet z koronki połączonej z jedwabiem i zaczęłam powoli zdejmować sukienkę, by mieć już te przymiarki z głowy. Delikatny stanik pasował idealnie na moje niewielki piersi. Odkryłam z zaciekawieniem, że mimo iż nie była to wersja push up, mój biust wyglądał w nim naprawdę kusząco. Schyliłam się i przeągnęłam przez nogi koronkowe półstringi. Gdy wyprostowałam się, i spojrzałam w lustro zobaczyłam stojącego za mną Massima. Był oparty o śanę przymierzalni, trzymał ręce w kieszeniach i lustrował mnie wzrokiem od góry do dołu. Odwrółam się do niego, piorunując go gniewnym spojrzeniem. – Co ty …. – zdążyłam wydusić z siebie, nim złapał mnie za szyję i przycisnął do lustra. Przywarł do mnie całym ciałem i delikatnie przesuwał kciuk po moich wargach. Byłam jak sparaliżowana, jego napięte ciało blokowało każdy mój ruch. Przestał się bawić moimi ustami i przeciągnął rękę z powrotem na szyję. Uścisk nie był mocny, nie musiał być, miał mi tylko pokazać jego dominację. – Nie ruszaj się – powiedział, przeszywając mnie na wylot lodowatym, dzikim wzrokiem. Popatrzył w dół i cicho jęknął. – Ładnie wyglądasz – wysyczał przez zęby. – Ale nie możesz tego nosić, jeszcze nie teraz. Jakby tego było mało, Laura szybko odkrywa, że Massimo może dać jej dużo więcej – spełnienie erotycznych fantazji, którym dotąd nie mogła dać upustu. Ich temperamenty cudownie się zgadzają, a zamiłowanie do brutalnych igraszek jest gwarancją wzajemnej satysfakcji. Oparłam dłoń o jego twardą klatkę piersiową i delikatnie pchnęłam go, dając mu wyraźny znak, by usiadł. Nie opierał się i wykonał to, co chciałam. Patrzył zaciekawiony i rozpalony – na moją twarz, na sukienkę, na buty, a przede wszystkim na czerwoną koronkę, która zdecydowanie dominowała w dzisiejszym stroju. Stanęłam bardzo blisko niego, tak że nie mógł nie poczuć zapachu moich perfum. Wplotłam mu prawą rękę we włosy i delikatnie pociągnęłam jego głowę w dół. Poddał się temu, nie spuszczając ze mnie wzroku. Zbliżyłam usta do jego warg i raz jeszcze cicho spytałam: – Nalejesz mi czy mam obsłużyć się sama? Okazuje się, że 365 dni, które Laura miała z przymusu spędzić ze swoim porywaczem skurczy się do miesiąca – tyle bowiem będzie potrzebowała, żeby zakochać się w swojej „bestii”. Kobieta przekona się o tym tęskniąc i rozpaczając za Massimo w chwili kiedy los niespodziewanie ich rozdzieli… Czy historia tych dwojga skończy się happy endem? O autorce: Blanka Lipińska – człowiek orkiestra: z zamiłowania kucharz, z wykształcenia wizażystka, z zawodu terapeuta-hipnotyzer, na co dzień menedżer nocnych klubów, okazjonalnie (kilka razy w roku) część Federacji KSW. Autorka z potrzeby, nie z przymusu, pisząca dla zabawy, nie dla pieniędzy. Miłośniczka tatuaży, orędowniczka szczerości, niepoprawna altruistka. Sfrustrowana brakiem otwartości w sprawach seksu, propagatorka rozmów pomagających zrozumieć miłość. Jej zdaniem mówienie o seksie jest tak samo proste, jak przepis na pomidorową. Dane wydawnicze: Edipresse Książki | ISBN 9788381176248 |s. 472| Cena: 39,90 | Premiera: Rozrywka. Filmy. Wykastrowana historia rodem z harlequina na srebrnym ekranie. "Pięćdziesiąt twarzy Greya", recenzja sPlay. Można już odetchnąć z ulgą, największa medialna wydmuszka ostatnich 5 lat weszła na ekrany. "Pięćdziesiąt twarzy Greya" - ekranizacja bestsellerowej powieści E. L. James - to okropnie nudne, pozbawione chemii Sklep Książki Literatura obyczajowa Erotyczna Pakiet: 365 dni. Tom 1-2 (wydanie pocket, Opis Opis "Ojciec Chrzestny" i "Pięćdziesiąt twarzy Greya" w jednym "365 dni" Massimo Toriccelli jest młodym, szalenie przystojnym i szalenie niebezpiecznym szefem sycylijskiej mafii. Pięć lat temu podczas walki bossów został postrzelony i w stanie krytycznym trafił do szpitala. Wtedy, na granicy życia i śmierci, ukazała mu się tajemnicza nieznajoma. Postanowił, że za wszelką cenę będzie jego – w każdym znaczeniu tego słowa. Laura Biel jest filigranową brunetką, miłośniczką luksusowych marek i znudzoną życiem 29-letnią menedżerką hotelarstwa. Razem ze swoim chłopakiem Martinem i przyjaciółmi wyjeżdża na Sycylię. Wakacje mają naprawić pozbawiony namiętności związek i pomóc odnaleźć sens życia. Laura nie spodziewa się, że na jej drodze stanie najniebezpieczniejszy mężczyzna na Sycylii, który porwie ją, uwięzi, zagrozi śmiercią jej rodzinie i da 365 dni… na pokochanie go. Ale czy tyle wystarczy, by zakochać się w bestii? "365 dni" to ociekające seksem, brutalnością i luksusem połączenie "Ojca Chrzestnego" z "50 twarzami Greya". Soczyście opisany świat gangsterski, w którym nie ma litości, granic i zasad - poza jedną: ja tu rządzę, a ty musisz być moja. "Ten dzień" Sycylijskie życie Laury Biel zaczyna przypominać bajkę. Jest huczne wesele, mąż, który zrobi i odda dla niej wszystko, ciąża, prezenty i niewyobrażalny wprost luksus: służba, samochody, nadmorskie rezydencje. I wszystko byłoby idealnie, gdyby nie to, że wokół kręcą się sami gangsterzy, w powietrzu wisi nieokreślona zbrodnia, ktoś stale próbuje ją porwać i zabić, a Olo, najlepsza przyjaciółka, ślepo podąża w jej ślady. Bycie żoną najniebezpieczniejszego mężczyzny na Sycylii ma swoje konsekwencje i Laura boleśnie się o tym przekona… Druga część bestselleru "365 dni" to nie tylko przyjemne love story, które czyta się przed snem na dobranoc. To fabuła pełna zaskakujących zwrotów akcji: ucieczek, pogoni, zdrad, walk o honor, śmiertelnego niebezpieczeństwa. To książka o tym, jak łatwo się zakochać i równie łatwo zniszczyć sobie życie. Każdy rozdział zaskakuje, nic nie jest oczywiste – poza ostrym seksem i grą, w której nie ma ani złych, ani dobrych bohaterów. Jest za to wielka niewiadoma, wielka miłość, wielkie niebezpieczeństwo i wielka namiętność. Dane szczegółowe Dane szczegółowe ID produktu: 1213065295 Tytuł: Pakiet: 365 dni. Tom 1-2 Autor: Lipińska Blanka Wydawnictwo: Edipresse Książki Język wydania: polski Język oryginału: polski Numer wydania: I Data premiery: 2018-11-14 Forma: książka Wymiary produktu [mm]: 224 x 70 x 142 Indeks: 26978727 Recenzje Recenzje Blanka Lipińska to autorka bestsellerowych książek z gatunku obyczajowo-erotycznych – „365 dni”, „Ten dzień” i „Kolejne 365 dni”. Urodziła się w lipcu 1985 roku w Puławach. Dotychczas powieści pisarki sprzedały się w kilkuset tysiącach egzemplarzy – w 2019 roku Blanka Lipińska odebrała nagrodę Bestelleru Empiku za „Kolejne 365 dni”. Na podstawie pierwszej powieści serii powstał film, który został udostępniony na platformie Netflix. Inne z tego wydawnictwa Najczęściej kupowane
\n \n ojciec chrzestny i pięćdziesiąt twarzy greya
.