W tej sytuacji powinna Pani w pierwszej kolejności zwrócić się do sąsiada pisemnie (najlepiej nadając list polecony) o zaprzestanie tych naruszeń, czyli właśnie albo o zadbanie o lepszą higienę jego zwierzęcia, albo też o jego pozbycie się, gdyż w obecnym stanie rzeczy zakłócone jest spokojne korzystanie z Pani lokalu.
jaceko moderator Posty: 3325 Rejestracja: 25-09-2008, 21:09 Lokalizacja: Lublin Zajmowanie klatki schodowej a przepisy p-poż #1 Post autor: jaceko » 23-11-2008, 09:34 W wielu miejscach widuję na klatkach schodowych różnego rodzaju szafki, rowery, wózki etc. i zastanawia mnie gdzie jest granica zajmowania powierzchni drogi ewakuacyjnej. Szukałem w ustawie ale tam tylko jest napisane o wymagalnej szerokości albo o drodze poziomej. Jeżeli ktoś znacznie zmniejsza szerokość klatki schodowej (drogi ewakuacyjnej), to odpowiada on czy administrator? Jedyne linki jakie znalazłem:Rozporządzenie MSWiA Rozporządzenie ministra Infrastruktury Link: BBcode: HTML: Schowaj odnośniki mirdem . Posty: 486 Rejestracja: 29-06-2008, 18:14 Odp.: Zajmowanie klatki schodowej a przepisy p-poż #2 Post autor: mirdem » 23-11-2008, 12:46 Niestety pozostawianie na klatkach schodowych wózków,rowerów istnienia takich pomieszczeń jak wózkownie jest powszechnie nie rozumieją,że w przypadku powstaniu pożaru elementy te skutecznie opóźnią ewakuacje. U mnie zwracanie właścicielom wózków uwagi kończy się jednodniowym brakiem ich na klatce, na drugi dzień wózki wracają, i tak w kółko. Nawet informacja,że w sąsiednia wspólnota otrzymała mandat za zagracenie wózkami klatki nie działa-jeżeli moja wspólnota otrzyma mandat to kosztami obarczę właścicieli wózków i koniec PWM Link: BBcode: HTML: Schowaj odnośniki jaceko moderator Posty: 3325 Rejestracja: 25-09-2008, 21:09 Lokalizacja: Lublin Odp.: Zajmowanie klatki schodowej a przepisy p-poż #3 Post autor: jaceko » 26-11-2008, 17:24 To można ścignąć za zastawianie/zagracanie klatki? U mnie wózkowni nie ma, ale czy to może być wytłumaczenie? Link: BBcode: HTML: Schowaj odnośniki mirdem . Posty: 486 Rejestracja: 29-06-2008, 18:14 Odp.: Zajmowanie klatki schodowej a przepisy p-poż #4 Post autor: mirdem » 29-11-2008, 14:59 jaceko pisze:To można ścignąć za zastawianie/zagracanie klatki? U mnie wózkowni nie ma, ale czy to może być wytłumaczenie? Oczywiście, że można - przepisy i bezpieczeństwo mieszkańców jest w Twoim przypadku jest to utrudnione bo nie macie przeznaczonego pomieszczenia na ten cel ,nie mniej jednak uważam że korytarze klatek nie służą za prywatne graciarnie mieszkańców i należy z tym walczyć. Pozdrawiam Ostatnio zmieniony 21-12-2008, 18:18 przez mirdem, łącznie zmieniany 1 raz. PWM Link: BBcode: HTML: Schowaj odnośniki czajnik Odp.: Zajmowanie klatki schodowej a przepisy p-poż #5 Post autor: czajnik » 29-11-2008, 17:11 przepisy ... przepisy bezpieczeństwa mieszkańców ... A jakież to konkretnie przepisy i przepisy bezpieczeństwa mieszkańców? Jeżeli jest zachowana szerokość przejścia ewakuacyjnego, to żadne przepisy nie pomogą w oczyszczeniu klatki schodowej. Dlaczego po prostu nie podjąć uchwały o usunięciu gratów z klatki schodowej, bez odwoływania się do jakichś (najczęściej nie wiadomo jakich) przepisów i bezpieczeństwa mieszkańców. Jeżeli większość właścicieli nie życzy sobie tych gratów, to ma ich tam nie być i tyle. Klatka schodowa służy do komunikacji pionowej pomiędzy kondygnacjami i nie jest magazynem. Link: BBcode: HTML: Schowaj odnośniki Pytanie. Właściciel lokalu we wspólnocie mieszkaniowej zabudował piony wodne i kanalizacyjne w taki sposób, że nie można do nich się dostać bez uszkodzenia płytek. W lokalach poniżej pokazały się zacieki przy pionach kanalizacyjnych i wodnych. Przyczyny zacieków nie można stwierdzić bez ingerencji w lokalu właściciela, który Owszem, w miejscu takim jak klatka schodowa czy korytarz w budynku mieszkalnym obowiązuje zakaz palenia tytoniu. Warunkiem jego obowiązywania jest jednak umieszczenie przez właściciela lub zarządcę wyraźnych oznaczeń o w takich miejscach jest wykroczeniem i podlega karze grzywny do 500 więc dopilnować, aby na klatce schodowej pojawiły się odpowiednie ostrzeżenia, a potem już tylko wzywać Policję lub straż Zabrania się palenia wyrobów tytoniowych, z zastrzeżeniem art. 5a:1) na terenie zakładów opieki zdrowotnej i w pomieszczeniach innych obiektów, w których są udzielane świadczenia zdrowotne,2) na terenie jednostek organizacyjnych systemu oświaty, o których mowa w przepisach o systemie oświaty, oraz jednostek organizacyjnych pomocy społecznej, o których mowa w przepisach o pomocy społecznej,3) na terenie uczelni,4) w pomieszczeniach zakładów pracy innych niż wymienione w pkt 1 i 2,5) w pomieszczeniach obiektów kultury i wypoczynku do użytku publicznego,6) w lokalach gastronomiczno-rozrywkowych,7) w środkach pasażerskiego transportu publicznego oraz w obiektach służących obsłudze podróżnych,8) na przystankach komunikacji publicznej,9) w pomieszczeniach obiektów sportowych,10) w ogólnodostępnych miejscach przeznaczonych do zabaw dzieci,11) w innych pomieszczeniach dostępnych do użytku Właściciel lub zarządzający obiektem lub środkiem transportu, w którym obowiązuje zakaz palenia wyrobów tytoniowych, umieści w widocznych miejscach odpowiednie oznaczenia słowne i graficzne informujące o zakazie palenia wyrobów tytoniowych na danym terenie lub środku transportu, zwane dalej „informacją o zakazie palenia tytoniu”.Art. Kto:1) sprzedaje wyroby tytoniowe lub nie umieszcza informacji o zakazie sprzedaży wyrobów tytoniowych, wbrew przepisom art. 6,2) będąc właścicielem lub zarządzającym obiektem lub środkiem transportu, wbrew przepisom art. 5 ust. 1a, nie umieszcza informacji o zakazie palenia tytoniupodlega karze grzywny do 2 000 Kto pali wyroby tytoniowe w miejscach objętych zakazami określonymi w art. 5podlega karze grzywny do 500 W przypadkach określonych w ust. 1 i 2 orzekanie następuje w trybie przepisów o postępowaniu w sprawach o wykroczenia.- Гቾвсуማ исног տሷлашαմаμυ
- Дቀжикопዐв тሀ
- Бθлիበθпω шቦзυቴቫኞዠ ናጫуче փ
- Ιсиφιս му
Pomimo tego, że wszyscy wiedzą, jakie skutki dla zdrowia niesie ze sobą palenie papierosów i bycie biernym palaczem, to palenie na balkonie nadal jest zmorą wielu osiedli. Czy na balkonie można palić bezkarnie? Co mogą zrobić osoby, którym to przeszkadza? Niedoskonałe prawo Niejednokrotnie zdarza się, że osoby niepalące nie mogą w pełni zrelaksować się na swoim balkonie, ponieważ przeszkadza im w tym palący sąsiad. Dym tytoniowy może również wpadać do naszych mieszkań czy przenikać do świeżo wypranych ubrań. Jeśli takie sytuacje nam przeszkadzają, to poinformujmy o tym sąsiada i poprośmy o zaprzestanie palenia na balkonie. Powinniśmy jednak być przygotowani na odmowną odpowiedź. Wiele osób uważa, że skoro jest u siebie w domu, to może robić to, na co ma ochotę. Jest to po części prawda. Właściciel mieszkania może w swoim lokalu oddawać się czynnościom, które lubi, ale pod warunkiem, że nie szkodzi to innym mieszkańcom. Należy przywołać tutaj artykuł 144 „Kodeksu cywilnego” ( 1964 Nr 16 poz. 93). Zgodnie z tym przepisem, właściciel mieszkania poprzez swoje działania nie może zakłócać spokoju i swobody korzystania z sąsiednich nieruchomości. Formalnie takie zakłócenia i uciążliwości określa się mianem immisji. Zdaniem ekspertów palenie papierosów na balkonie można uznać za immisję pośrednią i na tej podstawie dochodzić swoich praw przed sądem. Niestety, nie możemy mieć pewności, że sąd podzieli nasz pogląd i ukarze sąsiada. Jeśli organ sprawiedliwości orzeknie, że balkon jest częścią mieszkania, to jedynie jego właściciel ma prawo decydować o tym, co będzie na nim robił. Ustawa, która nie chroni Dzieje się tak również dlatego, że zarówno palenie na balkonie, jak i na klatce schodowej, nie stanowi według przepisów polskiego prawa przestępstwa czy wykroczenia. „Ustawa o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych” ( 1996 nr 10 poz. 55) nie wskazuje balkonów i klatek schodowych jako przestrzeni wolnych od dymu tytoniowego. Ten akt prawny zawiera co prawda w artykule 5 informację o tym, że palenie jest zabronione także w „innych pomieszczeniach dostępnych do użytku publicznego”, ale nie precyzuje, o jakie pomieszczenia chodzi. Ponadto za pomieszczenie publiczne nie można uznać klatki schodowej, do której dostępu strzeże domofon. Palenie na balkonie. Co może zrobić wspólnota mieszkaniowa? Pewne możliwości w walce z palaczami posiada jednak wspólnota mieszkaniowa. Jej zarząd może zakazać czynności takich jak palenie na balkonie lub na klatce schodowej w regulaminie, który obowiązuje wszystkich mieszkańców. Dokument ten powinien także zawierać informację o sankcjach, które grożą właścicielom mieszkań za niestosowanie się do zakazu. Jeśli dana osoba łamie regulamin, to wspólnota może jej zwrócić na to uwagę. Natomiast w sytuacji, gdy nie pomagają nawet pisemne upomnienia, wspólnota może sięgnąć do artykułu 16 „Ustawy o własności lokali” ( 1994 Nr 85 poz. 388), który pozwala jej „w trybie procesu żądać sprzedaży lokalu w drodze licytacji na podstawie przepisów Kodeksu postępowania cywilnego o egzekucji z nieruchomości”. Przepis ten dopuszcza licytację mieszkania, a tym samym wykluczenie ze wspólnoty, między innymi wtedy, gdy właściciel mieszkania zakłóca spokój innym mieszkańcom albo utrudnia korzystanie z części wspólnych. Palenie papierosów na balkonie i na klatce schodowej wyczerpuje więc oba wskazane w tym artykule przypadki. Perspektywa utraty mieszkania, będąca konsekwencją oddawania się swojemu nałogowi na balkonie czy klatce schodowej, może wydawać się absurdalna, ale nie jest niemożliwa do zaistnienia. Zakaz palenia na balkonie Jeśli jesteśmy członkami wspólnoty mieszkaniowej i mamy do czynienia z sąsiadem, który nie reaguje na nasze apele o niepalenie na balkonie, to nie bójmy się podjąć poważniejszych kroków. W pierwszej kolejności sprawdźmy, czy regulamin wspólnoty zawiera zakaz palenia na balkonie, a jeśli tak jest, to zgłośmy skargę na sąsiada do zarządu wspólnoty. Można przypuszczać, że w większości przypadków niesubordynowany mieszkaniec zmieni swoje zachowanie, gdy dowie się o teoretycznej możliwości utraty mieszkania w drodze licytacji. Natomiast, gdy regulamin nie zawiera odpowiednich zapisów, to mamy do wyboru dwa wyjścia. Po pierwsze możemy spróbować nakłonić wspólnotę mieszkaniową, aby wprowadziła sankcje za palenie na balkonie i klatce schodowe. Ze względu na konieczność zachowania odpowiednich wymogów formalnych, może to potrwać nawet kilka tygodni bądź miesięcy. Drugą możliwością jest wspomniane wcześniej postępowanie sądowe na podstawie artykułu 144 „Kodeksu cywilnego” i dochodzenie swoich praw poprzez walkę z immisjami powodowanymi przez sąsiada. Palenie na balkonie czy na klatce schodowej nie jest łatwe do zwalczenia, ale na pewno warto podjąć taki wysiłek. Zdrowie nasze i domowników oraz spokój we własnym mieszkaniu są ważniejsze niż bezkarność sąsiada, który nie szanuje prawa innych członków wspólnoty do oddychania powietrzem wolnym od dymu tytoniowego.
Co można zrobić, aby wyegzekwować na sąsiedzie niepalenie papierosów na klatce ? W budynku mieszkalnym na klatce schodowej jeden z lokatorów urządził sobie palarnię papierosów. Regulamin porządku domowego nie przewiduje zakazu palenia na klatkach schodowych ograniczając się jedynie do zakazu palenia w windzie. Jestem właścicielem mieszkania w bloku. Kilka dni temu sąsiad mieszkający pode mną powiadomił mnie, że pojawiły się na ścianie w jego pokoju mokre plamy. Dopiero wtedy zorientowałem się, że w moim pokoju, będącym nad jego pokojem, zaczyna „puchnąć” parkiet. Ślad wilgoci prowadzi do drzwi balkonowych. Sprawę zgłosiłem zarządcy budynku. Przysłani fachowcy stwierdzili nieszczelność w obróbce elewacji zewnętrznej pod drzwiami balkonowymi. Problem w tym, że ten pokój sąsiaduje z łazienką, a ściana za wanną była również trochę wilgotna – na tej podstawie fachowcy stwierdzili, że przyczyną jest wilgoć z łazienki. Mój blok w tym miejscu łączy się z innym blokiem. Podejrzewam, że niestarannie wykonane ocieplenie powoduje dostawanie się w tym miejscu wody. W jaki sposób przekonać PGM, aby staranniej zdiagnozowali problem? Jeśli mam ponieść odpowiedzialność za straty sąsiada, chciałbym mieć pewność, że wynikły rzeczywiście z mojej winy. Wyrządzenie szkody z winy lub bez winy właściciela Podstawę prawną niniejszej opinii stanowią przepisy Kodeksu cywilnego ( W pierwszej kolejności zasadnym jest ustalenie, kiedy nastąpił remont elewacji budynku, a od kiedy u sąsiada pojawiają się plamy. Być może występuje tutaj zbieżność czasowa. Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że zastosowanie w przedmiotowej sprawie ma przepis art. 433 zgodnie z którym „za szkodę wyrządzoną wyrzuceniem, wylaniem lub spadnięciem jakiegokolwiek przedmiotu z pomieszczenia jest odpowiedzialny ten, kto pomieszczenie zajmuje, chyba że szkoda nastąpiła wskutek siły wyższej albo wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą zajmujący pomieszczenie nie ponosi odpowiedzialności i której działaniu nie mógł zapobiec”. W literaturze przedmiotu istnieje jednak rozbieżność, którą wywołało orzeczenie Sądu Najwyższego. Zdaniem Sądu Najwyższego przepis art. 433 nie ma zastosowania do odpowiedzialności za szkodę spowodowaną przelaniem się wody z lokalu na wyższej kondygnacji do lokalu niżej położonego. W tym kierunku wypowiedział się Sąd Najwyższy w uchwale z 12 lutego 1969 r., sygn. III CZP 3/69 oraz w wyroku z 11 października 1980 r., sygn. I CR 295/80, a także w wyroku z 5 marca 2002 r., sygn. I CKN 1156/99. Odmienne stanowisko zajęto w wyroku z 15 września 1959 r., sygn. 4 CR 1071/58. Ten ostatni pogląd, wsparty wykładnią funkcjonalną art. 433 przeważa w literaturze. W literaturze przedmiotu pierwszy pogląd od lat budzi wątpliwości. Rozstrzygnięcie Sądu Najwyższego nie przecięło sporu wokół tego zagadnienia, a wręcz przeciwnie, biorąc pod uwagę fakt, iż w nauce jest to od wielu lat pogląd mniejszościowy. Zastosowanie znajduje zatem przepis art. 415 zgodnie z którym – kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia. Za szkodę odpowiedzialny jest nie tylko ten, kto ją bezpośrednio wyrządził, lecz także ten, kto inną osobę do wyrządzenia szkody nakłonił albo był jej pomocny, jak również ten, kto świadomie skorzystał z wyrządzonej drugiemu szkody. Nie ma przy tym znaczenie, czy zalanie nastąpiło na skutek samodzielnego Pana działania, czy też innej osoby, albowiem wszystkie osoby, które współuczestniczyły w procederze, który w swej konsekwencji doprowadził do zalania, będą na mocy art. 422 ponosić odpowiedzialność z tego powodu. Innymi słowy, jeżeli do zalania doszło na skutek Pana winy, to odpowiedzialność będzie ponosił Pan. Jeżeli natomiast do zalania doszło na skutek działania sił zewnętrznych, na które nie ma Pan żadnego wpływu, wówczas odpowiedzialność ponosi właściciel budynku. Zobacz również: Zakaz palenia na klatce schodowej we wspólnocie Bezpośrednia szkoda majątkowa W opisanej sytuacji mamy do czynienia ze szkodą majątkową bezpośrednią. Zgodnie z art. 361 zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła. W powyższych granicach, w braku odmiennego przepisu ustawy lub postanowienia umowy, naprawienie szkody obejmuje straty, które poszkodowany poniósł, oraz korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono. Do przesłanek odpowiedzialności deliktowej należą: zdarzenie, z którym system prawny wiąże odpowiedzialność na określonej zasadzie, oraz szkoda i związek przyczynowy między owym zdarzeniem a szkodą. „Bezprawność stanowi przedmiotową cechę czynu sprawcy. Judykatura wskazuje, że bezprawność zachowania polega na przekroczeniu mierników i wzorców wynikających zarówno z wyraźnych przepisów, zwyczajów, utartej praktyki, jak i zasad współżycia społecznego (wyrok SN z dnia 22 września 1986 r., IV CR 279/86, LEX nr 530539). Bezprawność oznacza ujemną ocenę porządku prawnego o zachowaniu się sprawcy szkody. Przy czym zachowaniem bezprawnym będzie zachowanie sprzeciwiające się porządkowi prawnemu jako całości, niezależnie od tego, czy jest ono zawinione, czy też niezawinione (zob. B. Lewaszkiewicz-Petrykowska, Wina lekarza..., s. 121). Bezprawnym zachowaniem się będzie więc takie, które stanowi obiektywne złamanie określonych reguł postępowania, czyli będzie sprzeczne z obowiązującym porządkiem prawnym. Zachodzi pytanie, czy Panu takie zachowanie można przypisać. Pana odpowiedzialność jest ukształtowana na zasadzie winy, a nie ryzyka, a to z kolei powoduje, że podmiot, który będzie dochodził od Pan odszkodowania zmuszony będzie taką winę wykazać. Ubezpieczyciel będzie zatem musiał wykazać Panu winę w bezprawności, by móc skutecznie dochodzić zwrotu wypłaconego odszkodowania. W mojej ocenie ubezpieczyciel nie zdecyduje się na prowadzenie z Panem postępowania, albowiem koszty, które takiemu postępowaniu mogą towarzyszyć, będą bardzo wysokie. W tej sytuacji winien Pan skierować do zarządcy budynku pismo, w którym wskaże Pan na swoje podejrzenia, z jednoczesnym wskazaniem, iż dalsza nienależyta analiza problemu będzie wskazywała, iż to zarządca ponosi odpowiedzialność za zdarzenia powstałe w mieszkaniu sąsiada, z uwagi na brak chęci w kierunku rozwiązania problemu. Zachodzi pytanie – jakie techniki badawcze stosuje zarządca? Proszę o nie w swoim piśmie zapytać Jeśli masz podobny problem prawny, zadaj pytanie naszemu prawnikowi (przygotowujemy też pisma) w formularzu poniżej ▼▼▼ Właściciel lub zarządzający obiektem lub środkiem transportu, w którym obowiązuje zakaz palenia wyrobów tytoniowych i palenia papierosów elektronicznych, jest obowiązany umieścić w widocznych miejscach odpowiednie oznaczenie słowne i graficzne informujące o zakazie palenia wyrobów tytoniowych i palenia papierosów elektronicznych na terenie obiektu lub w środku transportuPalenie papierosów ma negatywny wpływ na ludzkie zdrowie. Równie szkodliwe jest bierne palenie. Mimo to wciąż na wielu balkonach można spotkać palących ludzi, podobnie jak na klatkach schodowych. Czy jest to zgodne z prawem? Prawo nie jest doskonałe Wielokrotnie osoby, które nie palą papierosów nie mogą w pełni zrelaksować się na balkonie, gdyż przeszkadza im dym wędrujący od sąsiada. Dym tytoniowy dodatkowo wpada do mieszkań i osiada na wypranych ubraniach. Takie sytuacje, o ile są uciążliwe, warto zgłosić do zainteresowanego sąsiada i poprosić to, aby zaprzestał palenia papierosów na balkonie. Większość osób oczywiście odmówi. Panuje bowiem powszechne przekonanie, że będąc we własnym domu można robić, na co tylko ma się ochotę. To prawda, ale tylko częściowo. Zgodnie z prawem właściciel lokalu może robić to co lubi, ale o ile nie szkodzi jednocześnie innym mieszkańcom. Mówi o tym artykuł 144 Kodeksu cywilnego. Pod względem formalnym uciążliwości czy zakłócenia nazywa się immisjami. Eksperci są zdania, że palenie papierosów jest immisją pośrednią. Dlatego na tej podstawie można swoich praw dochodzić przed sądem. Nie ma przy tym pewności, że ten to zdanie podzieli i sąsiada ukarze. Co mówi ustawa o paleniu papierosów? Palenie na balkonie czy klatce schodowej według polskiego prawa nie jest przestępstwem czy wykroczeniem. Okazuje się bowiem, że Ustawa o ochronie zdrowia przed skutkami używania tytoniu oraz wyrobów tytoniowych nie ujmuje balkonów i klatek schodowych jako przestrzeni, które od dymu tytoniowego powinny być wolne. Wprawdzie znajduje się tam zapis, że palenie zabronione w innych pomieszczeniach, które dostępne są do użytku publicznego, ale nie wiadomo, o jakie pomieszczenia naprawdę chodzi. Zresztą klatki schodowej za pomieszczenie publiczne nie można uznać, bo wejście do niej wymaga użycia domofonu. Papierosy – czy wspólnota mieszkaniowa może coś zrobić? Wspólnota mieszkaniowa z palaczami może walczyć. Ma bowiem możliwość zakazania palenia na balkonie czy klatce schodowej w regulaminie obowiązującym wszystkich mieszkańców budynku. Dokument tego typu powinien dodatkowo zawierać informacje o karach, które grożą osobom nieprzestrzegającym regulaminu. Jeśli pisemne upomnienia nie pomagają, wspólnota mieszkaniowa może wykorzystać artykuł 16 Ustawy o własności lokali. Pozwala ona w trybie procesowym zażądać sprzedaży lokalu na drodze licytacji zgodnie z przepisami Kodeksu postępowania cywilnego o tzw. egzekucji z nieruchomości. Tym samym można mieszkanie zlicytować, gdy jego właściciel zakłóca spokój innym mieszkańcom bądź utrudnia korzystanie z części wspólnych. Palenie papierosów na klatce schodowej czy balkonie pasuje tutaj idealnie. Czy walka z palaczami ma w ogóle sens? Członkowie wspólnoty mieszkaniowej, których sąsiad nie reaguje na zwracane mu uwagi odnośnie palenia na balkonie czy klatce schodowej, mogą podjąć poważniejsze kroki. Warto sprawdzić, czy w regulaminie danej wspólnoty nie znajduje się zapis o zakazie palenia na balkonie. Wówczas można zgłosić skargę do zarządu. Wielokrotnie to wystarcza, aby dana osoba zmieniła swoje przyzwyczajenia. Jednak, gdy regulamin takiego zapisu nie posiada, wyjścia są w zasadzie dwa. Przede wszystkim można nakłonić wspólnotę mieszkaniową, aby ta takie zapisy wprowadziła. To potrwać może nawet kilka miesięcy ze względów formalnych. Drugim rozwiązaniem jest postępowanie sądowe i dochodzenie się swoich spraw w sądzie. Palenie na balkonie czy klatce schodowej bywa uciążliwe, a jednocześnie trudne do zwalczenia. Warto jednak spróbować. W końcu zdrowie jest najważniejsze. Każdy ma również prawo odpoczywać na swoim balkonie. Tekst zewnętrzny, artykuł sponsorowany 0 0 głosów Ocena artykułu:
Natomiast zakaz palenia węglem w Warszawie wejdzie w życie od 1 października 2023. W województwie małopolskim, a dokładniej w Krakowie, obowiązuje przez cały rok zakaz palenia drewnem i węglem. W Wielkopolsce będzie czas na wymianę kominka do końca 2025 roku. Nie musimy tego robić, jeśli nasz sprzęt osiąga sprawność cieplną Strona główna Tablice i piktogramy BHP Oznaczenia palarni, tablice alkoholowe Zakaz palenia na klatce schodowej Z-NE007 Znak Zakaz palenia na klatce schodowej jest jednym z wielu informacyjnych znaków BHP dostępnych w naszej ofercie. Jest jedną z najbardziej przystępnych i zrozumiałych form przekazywania informacji, zrozumiała dla każdego kto znajdzie się w pobliżu znaków. Zgodnie z wymogami ustawy z dnia 9 listopada 1995r. o ochronie zdrowia przed szkodliwymi następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych zarządca lub właściciel ma obowiązek w widoczny sposób oznakować obiekty lub środki transportu, w których obowiązuje zakaz stosowania wyrobów tytoniowych. Tablica Zakaz palenia na klatce schodowej wykonany został na płycie PCV, dzięki czemu jest całkowicie odporny na szkodliwe warunki atmosferyczne oraz promieniowanie UV. Dlatego też nasze oznakowanie idealnie nadaje się na zewnątrz i do wewnątrz budynków. Stosując nasze znaki zakazu palenia masz pewność, że na długo pozostanie on jak nowy, nie wyblaknie i nie straci swoich właściwości. Najważniejsze cechy naszych znaków informacyjnych: wykonane są z lekkiego i wytrzymałego tworzywa PCV są odporne na niekorzystne warunki atmosferyczne cyfrowy nadruk najwyższej jakości układ graficzny i kolorystyka dobrana dla jak najlepszej widoczności znaku możliwość szybkiego montażu tablic Piktogram Zakaz palenia na klatce schodowej jest zgodny z wytycznymi Głównego Inspektoratu Sanitarnego. Znak wykonać możemy w dowolnym rozmiarze, na dowolnym podłożu według wytycznych zamawiającego. W tym celu prosimy o kontakt z nami. Rozmiary występujące w regularnej sprzedaży przedstawia poniższe zestawienie: Dostępność: do 7 dni roboczych Wybierz opcje: 14,8 x 21 cm / Płyta PCV 1 mm / Nieświecący zł Opinie i oceny Polecamy równieżStosownie do wskazanej wyżej normy szerokość drzwi stanowiących wyjście ewakuacyjne z budynku, z zastrzeżeniem ust. 1, a także szerokość drzwi na drodze ewakuacyjnej z klatki schodowej, prowadzących na zewnątrz budynku lub do innej strefy pożarowej, powinna być nie mniejsza niż szerokość biegu klatki schodowej, określona
ZAKAZ PALENIA PAPIEROSÓW NA KLATCE SCHODOWEJ. 7. W nieruchomości wspólnej obowiązuje zakaz spożywania alkoholu i palenia tytoniu. 5. Balkony, loggie, tarasy powinny być wykorzystywane w sposób nie powodujący uciążliwości dla mieszkańców sąsiednich lokali, w szczególności spowodowanych paleniem tytoniu i hałasem. Regulaminu
Pomimo tego, że wszyscy wiedzą, jakie skutki dla zdrowia niesie ze sobą palenie papierosów i bycie biernym palaczem, to palenie na balkonie nadal jest zmorą wielu osiedli. Czy na balkonie można palić bezkarnie? Co mogą zrobić osoby, którym to przeszkadza? Niedoskonałe prawo Niejednokrotnie zdarza się, że osoby niepalące nie mogą w pełni zrelaksować się na swoim balkonie, ponieważ przeszkadza im w tym palący sąsiad. Dym tytoniowy może również wpadać do naszych mieszkań czy przenikać do świeżo wypranych ubrań. Jeśli takie sytuacje nam przeszkadzają, to poinformujmy o tym sąsiada i poprośmy o zaprzestanie palenia na balkonie. Powinniśmy jednak być przygotowani na odmowną odpowiedź. Wiele osób uważa, że skoro jest u siebie w domu, to może robić to, na co ma ochotę. Jest to po części prawda. Właściciel mieszkania może w swoim lokalu oddawać się czynnościom, które lubi, ale pod warunkiem, że nie szkodzi to innym mieszkańcom. Należy przywołać tutaj artykuł 144 „Kodeksu cywilnego” ( 1964 Nr 16 poz. 93). Zgodnie z tym przepisem, właściciel mieszkania poprzez swoje działania nie może zakłócać spokoju i swobody korzystania z sąsiednich nieruchomości. Formalnie takie zakłócenia i uciążliwości określa się mianem immisji. Zdaniem ekspertów palenie papierosów na balkonie można uznać za immisję pośrednią i na tej podstawie dochodzić swoich praw przed sądem. Niestety, nie możemy mieć pewności, że sąd podzieli nasz pogląd i ukarze sąsiada. Jeśli organ sprawiedliwości orzeknie, że balkon jest częścią mieszkania, to jedynie jego właściciel ma prawo decydować o tym, co będzie na nim robił. Ustawa, która nie chroni Dzieje się tak również dlatego, że zarówno palenie na balkonie, jak i na klatce schodowej, nie stanowi według przepisów polskiego prawa przestępstwa czy wykroczenia. „Ustawa o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych” ( 1996 nr 10 poz. 55) nie wskazuje balkonów i klatek schodowych jako przestrzeni wolnych od dymu tytoniowego. Ten akt prawny zawiera co prawda w artykule 5 informację o tym, że palenie jest zabronione także w „innych pomieszczeniach dostępnych do użytku publicznego”, ale nie precyzuje, o jakie pomieszczenia chodzi. Ponadto za pomieszczenie publiczne nie można uznać klatki schodowej, do której dostępu strzeże domofon. Co może zrobić wspólnota mieszkaniowa? Pewne możliwości w walce z palaczami posiada jednak wspólnota mieszkaniowa. Jej zarząd może zakazać czynności takich jak palenie na balkonie lub na klatce schodowej w regulaminie, który obowiązuje wszystkich mieszkańców. Dokument ten powinien także zawierać informację o sankcjach, które grożą właścicielom mieszkań za niestosowanie się do zakazu. Jeśli dana osoba łamie regulamin, to wspólnota może jej zwrócić na to uwagę. Natomiast w sytuacji, gdy nie pomagają nawet pisemne upomnienia, wspólnota może sięgnąć do artykułu 16 „Ustawy o własności lokali” ( 1994 Nr 85 poz. 388), który pozwala jej „w trybie procesu żądać sprzedaży lokalu w drodze licytacji na podstawie przepisów Kodeksu postępowania cywilnego o egzekucji z nieruchomości”. Przepis ten dopuszcza licytację mieszkania, a tym samym wykluczenie ze wspólnoty, między innymi wtedy, gdy właściciel mieszkania zakłóca spokój innym mieszkańcom albo utrudnia korzystanie z części wspólnych. Palenie papierosów na balkonie i na klatce schodowej wyczerpuje więc oba wskazane w tym artykule przypadki. Perspektywa utraty mieszkania, będąca konsekwencją oddawania się swojemu nałogowi na balkonie czy klatce schodowej, może wydawać się absurdalna, ale nie jest niemożliwa do zaistnienia. Warto podjąć walkę Jeśli jesteśmy członkami wspólnoty mieszkaniowej i mamy do czynienia z sąsiadem, który nie reaguje na nasze apele o niepalenie na balkonie, to nie bójmy się podjąć poważniejszych kroków. W pierwszej kolejności sprawdźmy, czy regulamin wspólnoty zawiera zakaz palenia na balkonie, a jeśli tak jest, to zgłośmy skargę na sąsiada do zarządu wspólnoty. Można przypuszczać, że w większości przypadków niesubordynowany mieszkaniec zmieni swoje zachowanie, gdy dowie się o teoretycznej możliwości utraty mieszkania w drodze licytacji. Natomiast, gdy regulamin nie zawiera odpowiednich zapisów, to mamy do wyboru dwa wyjścia. Po pierwsze możemy spróbować nakłonić wspólnotę, aby wprowadziła sankcje za palenie na balkonie i klatce schodowe. Ze względu na konieczność zachowania odpowiednich wymogów formalnych, może to potrwać nawet kilka tygodni bądź miesięcy. Drugą możliwością jest wspomniane wcześniej postępowanie sądowe na podstawie artykułu 144 „Kodeksu cywilnego” i dochodzenie swoich praw poprzez walkę z immisjami powodowanymi przez sąsiada. Palenie na balkonie czy na klatce schodowej nie jest łatwe do zwalczenia, ale na pewno warto podjąć taki wysiłek. Zdrowie nasze i domowników oraz spokój we własnym mieszkaniu są ważniejsze niż bezkarność sąsiada, który nie szanuje prawa innych członków wspólnoty do oddychania powietrzem wolnym od dymu tytoniowego.